W najbliższych dniach może się rozstrzygnąć czy Złomrex przejmie sieć handlową austriackiego koncernu Voestalpine. Na przyszły tydzień hutniczo-dystrybucyjna firma z Poraja zaplanowała konferencję prasową. Czy zamierza wtedy odtrąbić biznesowy i prestiżowy sukces?
Szanse są spore
Jak dotąd, w sprawie transakcji nie zapadły żadne wiążące decyzje. - Sytuacja się nie zmieniła, wciąż trwają negocjacje - ucina Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu. Bardziej optymistyczny komentarz usłyszeliśmy w biurze prasowym koncernu Voestalpine. - Nie podpisaliśmy żadnego kontraktu. Szanse na sfinalizowanie transakcji określiłbym jednak jako duże - twierdzi Gerhard Kuerner, rzecznik prasowy. Niewykluczone że ostateczna decyzja może zapaść do końca tego tygodnia.
Przedsiębiorstwo z Poraja pod koniec zeszłego miesiąca otrzymało od Voestalpine wyłączność na negocjacje, pokonując kilku poważnych konkurentów. Złomrex stara się o kupno 75 proc. akcji spółki zależnej austriackiego koncernu, Voestalpine Stahlhandel. W jej skład wchodzi sieć dystrybucji wyrobów hutniczych, obejmująca zasięgiem centralną i południową część Europy. Tworzy ją piętnaście oddziałów w ośmiu krajach (jeden znajduje się w Polsce), z rocznymi obrotami sięgającymi niemal 300 mln euro (1,4 mld zł). Grupa Złomreksu będzie miała w tym roku ponad 500 mln euro przychodów (1,9 mld zł). Według szacunków austriackich mediów, wartość transakcji opiewa na 40 mln euro (ok. 150 mln zł).
Giełdowe sprzężenie