Zdecydowana większość inwestorów obstawia, że oprocentowanie funduszy federalnych, na które orientują się banki komercyjne, nie zmieni się i nadal będzie wynosiło 5,25 proc. Od sierpnia już trzy razy z rzędu Fed nie ruszał kosztów kredytu.
Mimo że Ben Bernanke, szef Rezerwy Federalnej (Fed), i jego koledzy z komitetu otwartego rynku (FOMC) wiele uwagi, a także słów, poświęcają inflacji, grupa inwestorów spodziewa się nawet cięcia stóp. Z notowań kontraktów terminowych wynika, że według oczekiwań graczy na koniec przyszłego roku główna stopa procentowa w USA będzie na poziomie 4,5 proc.
Ekonomiści są zdziwieni, że ktokolwiek może stawiać na cięcie już podczas dzisiejszego posiedzenia FOMC. Przecież w ubiegłym tygodniu Bernanke przypomniał, że największym zagrożeniem dla gospodarki Stanów jest inflacja. Jednak według oceny rynku szansa na cięcie wynosi 9 proc.
Ma przemawiać za tym spadek tempa rozwoju gospodarki. Ekonomiści prognozują, że w obecnym kwartale produkt krajowy brutto USA powiększy się o 2 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2005 r., zaś dynamika PKB od stycznia do marca 2007 r. wyniesie 2,4 proc. W listopadzie ich oczekiwania były bardziej optymistyczne.
Branża przetwórcza w minionym miesiącu po raz pierwszy od trzech lat zanotowała spadek aktywności. Głównym powodem były ograniczenia produkcji w firmach samochodowych, gdzie mocno wzrosły zapasy.