Giełdy amerykańskie na początku sesji podjęły batalię z negatywnymi skutkami taniejącej ropy, czyli ze spadkiem kursów akcji paliwowych gigantów, jak ExxonMobil. Zmiany indeksów były jednak wówczas niewielkie. Później na NYSE i Nasdaq inwestorzy zaczęli przywiązywać większą wagę do pozytywnych aspektów spadku cen ropy, a dużą rolę w decyzjach graczy zaczęły odgrywać fuzje i przejęcia. Na tej fali rosła cena akcji firmy Sabre Holdings, właściciela turystycznego portalu Travelocity. com i drożała spółka Biomet, producent sprzętu ortopedycznego. Nowojorskie indeksy zyskiwały wówczas 0,3-0,6 proc. Fuzje i przejęcia kształtowały też klimat inwestycyjny w Europie. Przeważały wzrosty indeksów. Posiadaczom akcji firm stalowych pomogła batalia o brytyjsko-holenderskiego Corusa. Na poprawioną ofertę indyjskiej firmy Tata Steel szybko zareagowała brazylijska Cia. Siderurgica Nacional. CSN chce zapłacić 9,6 mld USD. Akcje Corusa podrożały w poniedziałek o 5,4 proc. Kurs walorów ubezpieczeniowego Prudentiala poszedł w górę o 1,1 proc., kiedy spółka ta odrzuciła propozycję kupna należącego do niej internetowego banku Egg. Poprawiły się również notowania producentów opon. Niemiecki Continental zawdzięczał to spekulacjom, że firmy private equity zamierzają przejąć nad nim kontrolę. Przy tej okazji skorzystali akcjonariusze francuskiego Michelina, światowego lidera. Kursowi akcji France Telecom, strategicznego inwestora Telekomunikacji Polskiej, pomogła rekomendacja od banku Goldman Sachs. Grupie spółek (m. in. LVMH i DaimlerChrysler) mocno osadzonych na rynku amerykańskim sprzyjał mocniejszy dolar. Niemiecki Volkswagen drożał po informacji o zwiększeniu sprzedaży w listopadzie. Z kolei tańsza ropa naftowa, podobnie jak za oceanem, zaszkodziła firmom paliwowym. Sprzedaż dużego pakietu akcji Eiffage przez belgijskiego miliardera Alberta Frere spowodowała spadek kursu walorów tej spółki o 2,7 proc. Akcje włoskiej Autostrade, operatora płatnych autostrad, staniały 3,4 proc., bo akcjonariusz Stalexportu ma kłopoty z nadzorem dróg.