Na giełdach nowojorskich wprawdzie dominowało przekonanie, że Fed we wtorek nie zmieni stóp procentowych w USA, ale gracze starali się zachować powściągliwość. Czekali na treść komunikatu po posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku, by wyłapać ewentualną zmianę tonacji tego przekazu. Z tego powodu zmiany indeksów były niewielkie. Do śmielszych ruchów na początku sesji inwestorów nie zachęcił nawet mniejszy od prognozowanego deficyt handlowy w październiku. Mimo lepszego od oczekiwań wyniku kwartalnego Goldmana Sachsa, akcje tego banku taniały. Po 40 minutach notowań Dow Jones i Standard&Poor?s 500 były na małych minusach. Europa też czekała na Fed, ale niektórym giełdom udzieliła się przedświąteczna atmosfera. Spora grupa graczy uznała, że grudniowe zakupy w sieciach handlu detalicznego wypadną lepiej niż prognozują analitycy i podczas wtorkowych sesji zwiększył się popyt na akcje takich spółek. Liderami branży były holenderski Royal Ahold i brytyjskie Tesco. Drożał też francuski Carrefour. Największy wzrost kursu (ponad 5 proc.) w indeksie Stoxx 600 zanotowała Umicore, światowy lider przerobu złota. Wspólnie z górniczą spółką Zinifex w trzecim kwartale 2007 r. utworzy nową firmę. Z Umicore pod względem dynamiki kursu skutecznie konkurował francuski Cointreau, piąty w Europie producent alkoholi. Po dobrych wynikach półrocza gracze podbili cenę akcji o 5,4 proc. Po poniedziałkowym spadku cen ropy naftowej w Nowym Jorku inwestorzy sprzedawali walory firm paliwowych, co w Europie najbardziej dokuczyło spółce British Petroleum i francuskiemu Totalowi.
Po południu w Zachodniej Europie rosły indeksy dwunastu giełd na osiemnaście czynnych, ale później ta przewaga zmalała o dwa rynki. Wówczas uwidocznił się wpływ taniejących firm stalowych z Arcelorem Mittalem, światowym liderem na czele. Kurs akcji giganta zarejestrowanego w Luksemburgu, kontrolującego ponad 70 proc. polskiego rynku hutnictwa stali, spadł o 3,2 proc. Powodem była gorsza prognoza zysku amerykańskiego Nucora, który zarobi mniej niż oczekują analitycy.