"Zwykle w końcu roku kurs złotego rośnie. Większy wpływ na notowania może mieć kurs euro/dolara" - dodał.

Według Kęsickiego, rynek na razie nie zareagował na ogłoszenie prezydenckiego kandydata na szefa Narodowego Banku Polskiego. Postać Jana Sulmickiego jest mało znana dla uczestników rynku.

"Jest to nieznana postać. Pozytywnie odbierane może być to, że był doradcą Leszka Balcerowicza" - powiedział Kęsicki.

W środę o godzinie 16:45 za euro płacono 3,7950 zł, za dolara 2,87, a kurs euro/dolara kształtował się na poziomie 1,3218. We wtorek po południu za euro płacono 3,8083, a za dolara 2,8780 złotego. (ISB)

esc/maza