Ponad 16 mld zł składek z polis życiowych i ponad 12 mld z majątkowych zebrały na koniec III kw. tego roku towarzystwa. To daje, licząc rok do roku, ponad 30-proc. wzrost w polisach życiowych i ok. 5-proc. w majątkowych. Czy to dobry wynik?
To są wyniki zgodne z oczekiwaniami. Jeśli porównywać nas z innymi krajami UE, to tempo rzeczywiście jest zawrotne. Składka z polis na życie, licząc rok do roku, wzrasta o ponad 30 proc. Wiadomo, że polisy na życie swój sukces zawdzięczają w dużym stopniu usługom inwestycyjnym. Takie produkty pozwalają na ominięcie tzw. podatku Belki. Jeśli polityka podatkowa państwa się nie zmieni, to nic nie wskazuje na to, by te usługi przestały się rozwijać. I to przez najbliższe kilka lat.
Co w rozwoju polis majątkowych zmieni ustawa o współfinansowaniu leczenia ofiar wypadków z polis OC komunikacyjnego?
PIU od początku była zdania, że tę rzecz trzeba nazwać po imieniu, czyli podatkiem. Ale minister zdrowia zdaje sobie sprawę, że podatki trafiają do wspólnego worka budżetowego i nie bardzo wiadomo potem, co się dzieje z tymi pieniędzmi. Tymczasem rozwiązanie, które wprowadzono, daje pewność, że pieniądze trafią tam, gdzie chce ministerstwo, czyli do NFZ. Ale PIU ma też inne wątpliwości co do tej ustawy. Ok. 70 proc. wypadków drogowych powodują kierowcy. Resztę - piesi i rowerzyści, czyli osoby, które nie płacą OC. Czyli kierowcy dokładają się do całej reszty. Należy oczywiście powiedzieć, że współfinansowanie leczenia ofiar wypadków z OC to nie jest pomysł nowy. Istnieje on w wielu europejskich krajach. Z tym że tam jest to oparte na rzeczywistych kosztach leczenia ofiar wypadków. Ktoś to po prostu policzył. U nas wyliczenia nie opierają się na faktach, a raczej na życzeniach wynikajacych z potrzeb resortu zdrowia. Poza tym wszędzie tam, gdzie zdecydowano się na tę formę współfinansowania, wprowadzono ją w postaci obciążenia fiskalnego.
Firmy typu PZU, Warta, Allianz oferują niemal wszystkie rodzaje polis majątkowych, więc OC komunikacyjne to po prostu jakaś część ich działalności. Są jednak firmy, takie jak Axa i Link 4, które w praktyce żyją tylko z polis komunikacyjnych. Co się z nimi stanie?