Do jutra dystrybutor mrożonek ma poinformować o wartości strat, które spółka poniosła z powodu awarii (zawaliły się regały jezdne) w krzeszowickim magazynie. Zbigniew Mendel, prezes Jago, tłumaczy, że główną przyczyną zwłoki w oszacowaniu strat jest zachowanie firmy Mc Cain, która zwleka z wyceną swoich produktów (zostały uszkodzone podczas awarii).
Przyczyną zawalenia się regałów była wada konstrukcyjna. Dlatego Jago będzie domagało się odszkodowania od ich producenta. Straty z powodu awarii prawdopodobnie spowodują, że spółka obniży tegoroczne prognozy. Byłaby to już druga korekta w tym roku (w czerwcu zarząd obniżył prognozę zysku netto - z 5 mln zł na 3,4 mln zł). Prezes Mendel na razie nie ujawnia konkretnych wartości, ale przyznaje, że Jago może mieć problemy z wypełnieniem planu (po trzech kwartałach spółka zarobiła na czysto 834 tys. zł).
Tymczasem kurs Jago jest na najniższym poziomie od listopada 2005 r. We wtorek, po spadku o 0,8 proc., walory kosztowały 2,44 zł. Notowaniom nie pomogło zapewnienie zarządu, że nie zamierza sprzedawać papierów Jago.