Nabywcy rządowych obligacji detalicznych nie powinni na razie spodziewać się całkiem nowych instrumentów. Ministerstwo Finansów przyznaje co prawda, że pracuje nad ewentualnym "poszerzeniem oferty", ale w styczniu zaproponuje jednak inwestorom znane od dawna typy obligacji: dwuletnie stałokuponowe oraz zmiennokuponowe trzylatki, czterolatki i dziesięciolatki.
- Cały czas analizujemy posunięcia konkurencji - banków czy funduszy - które przyciągają inwestorów nowymi formami oszczędzania. Analizujemy możliwość wyjścia z nową ofertą. Za wcześnie jednak, by mówić, czy i kiedy będzie to realne - mówi "Parkietowi" Anna Suszyńska, zastępca dyrektora Departamentu Należności i Zobowiązań Finansowych Państwa w resorcie. MF nie chce ujawnić, jakie nowe typy obligacji mogą trafić na rynek. Nie tak dawno mówiło się o nowych typach papierów o zmiennym oprocentowaniu (obecnie dostępne są ich dwa rodzaje - indeksowane stopą WIBOR i stopą inflacji). Ich miesięczna sprzedaż rzadko przekracza 50 mln zł miesięcznie. Niewykluczone, że resort rozważa również rozbudowanie oferty obligacji stałokuponowych. Dwulatki od początku cieszyły się największą popularnością, gdyż są źródłem przychodów najłatwiejszym do prognozowania, a także stosunkowo łatwo jest je spieniężyć. - Prace trwają, ale nie chcemy pobudzać apetytu inwestorów - ucina pytanie o kierunek analiz wiceminister Piotr Soroczyński.
W 2007 r. nie będzie też żadnych zmian, jeżeli chodzi o sposób dystrybucji papierów. Dalej jedynym dystrybutorem obligacji skarbowych pozostanie bank PKO BP. Inne domy i biura maklerskie starały się wprawdzie o zezwolenie na uczestniczenie w sprzedaży jako konsorcjum brokerów, ale do podpisania umowy z agentem emisji (PKO BP) ostatecznie nie doszło. Zdecydowały o tym wysokie koszty budowy systemu transakcyjnego online.
Dwulatki od lat najpopularniejsze
W listopadzie resort finansów sprzedał inwestorom indywidualnym papiery za ponad 433 mln zł. Z tego 336 mln zł stanowiły "dwulatki". W porównaniu z poprzednim miesiącami to dobry wynik. Ale to tylko ułamek tego, ile warte są papiery oferowane na rynku hurtowym.