Producent maszyn i urządzeń specjalistycznych dla przemysłu okrętowego złożył wczoraj prospekt emisyjny do Komisji Nadzoru Finansowego. - Debiut na giełdzie planujemy na I kwartał 2007 roku. W ofercie będą tylko akcje nowej emisji. Jej wartości na razie nie możemy ujawnić. Będzie odpowiadała potrzebom inwestycyjnym - a te są spore - mówi Rafał Jerzy, wiceprezes i główny akcjonariusz Makrum (ma 90 proc. udziałów). Pozostałe 10 proc. papierów należy do drobnych akcjonariuszy.

Celem firmy jest osiągnięcie pozycji lidera w swojej branży. W tym roku spółka zainwestowała już około 10 mln zł w modernizację i rozbudowę bydgoskiego zakładu. - Popyt jest olbrzymi. Portfel zamówień na ten i przyszły rok mamy już wypełniony - mówi Rafał Jerzy.

Bydgoska firma, zatrudniająca około 400 osób, stawia na eksport, dzięki któremu osiąga wysokie marże. W ub.r. około 78 proc. obrotów pochodziło ze sprzedaży za granicę, w tym roku będzie to już ponad 85 proc. R. Jerzy tłumaczy, że Makrum potrzebuje dostępu do morza, ponieważ transport wielkogabarytowych urządzeń z Bydgoszczy do nabrzeża drogą lądową jest niemożliwy. - Potrzebujemy hali produkcyjnej na wybrzeżu. Albo przejmiemy firmę, która ma taką halę, albo nawiążemy współpracę z innymi spółkami i razem taki obiekt wybudujemy - mówi R. Jerzy.

W ub.r. spółka zarobiła na czysto nieco ponad 1 mln zł, przy 40,2 mln zł obrotów.