Reklama

Na ofertach Pegasa i LSI Software inwestorzy już nie zarobili

Notowane po raz pierwszy spółki Pegas i LSI Software przerwały w czwartek serię zyskownych debiutów, trwającą od dłuższego czasu na warszawskiej giełdzie. Gracze, którzy kupili akcje tych firm, pozbywali się ich wczoraj ze stratą lub minimalnym zyskiem

Publikacja: 22.12.2006 06:08

Akcje czeskiej spółki Pegas, notowane wczoraj pierwszy raz w War- szawie, kosztowały na otwarciu 104 zł. Było to 3,5 proc. poniżej kursu odniesienia (107,8 zł) ustalonego na podstawie ceny zamknięcia na praskiej giełdzie (obrót w trybie warunkowym w Pradze rozpoczął się już w poniedziałek) i 1,6 proc. powyżej ceny emisyjnej (102,33 zł). Na koniec sesji za papiery na GPW płacono 103 zł.

- Z firmy nie ma żadnych negatywnych informacji. Przyczyny dzisiejszego spadku notowań szukałbym w ogólnej sytuacji na rynku - komentuje Milos Bogdan, prezes Pegasa. Firma zaoferowała 1,81 mln walorów (po emisji kapitał zakładowy dzieli się na blisko 9,2 mln akcji). Dodatkowo 2,57 mln papierów sprzedał brytyjski fundusz Pamplona. W ramach oferty 90 proc. papierów trafiło do instytucji. 10 proc. objęli inwestorzy indywidualni.

Czesi inwestują w produkcję

Pegas z emisji zdobył 48,9 mln euro. Pieniądze zostaną przeznaczone głównie na spłatę kredytu, jaki spółka ma wobec swojego głównego udziałowca. Rozwój spółki będzie finansowany ze środków własnych. Firma włókiennicza ma teraz dwa zakłady w Czechach. Pod koniec przyszłego roku zostanie oddana do użytku ósma linia technologiczna. Pegas wyda na nią około 40 mln euro. Dzięki niej moce produkcyjne zwiększą się o 15 tys. ton włóknin rocznie (teraz wynoszą 53 tys. ton). Na nowych maszynach będą wytwarzane specjalne włókniny, których proces wytwarzania jest najtrudniejszy technologicznie. Na ich sprzedaży firma uzyskuje najwyższe marże.

Firma na razie nie myśli o innych przedsięwzięciach inwestycyjnych. - Nie mamy żadnych planów przejęcia polskich spółek ani budowy fabryk w Polsce. Naszym docelowym regionem jest Rosja - mówi prezes Pegasa. Podkreśla jednak, że nie ma jeszcze konkretnych planów dotyczących rozwoju w tym rejonie. Na razie spółka prowadzi analizy rynku.

Reklama
Reklama

Pegas specjalizuje się w produkcji włóknin wykorzystywanych głównie w produkcji środków higieny osobistej. Spółka - pod względem wielkości produkcji - zajmuje drugie miejsce w Europie (za brytyjskim BBA Fiberweb). Czesi twierdzą jednak, że mają najnowocześniejszy park maszynowy.

Prezes liczył na lepszy debiut

Powodów do zadowolenia nie mieli również inwestorzy, którzy kilka dni temu zapisywali się w ofercie publicznej na akcje LSI Software. Papiery sprzedawane po 11 zł na debiucie kosztowały 10,65 zł, a na koniec notowań 10,29 zł. W trakcie sesji walory spółki informatycznej tylko chwilami wyceniane były powyżej ceny emisyjnej. Maksymalnie kosztowały 11,29 zł. Wartość obrotów wyniosła 6,8 mln zł, a właściciela zmieniło 311 tys. praw do akcji, czyli 31 proc. wszystkich dopuszczonych do obrotu.

- Debiut giełdowy to dla nas nowy rozdział w historii firmy. Zrobimy wszystko, żeby nie zawieść naszych nowych akcjonariuszy - mówił w czwartek Grzegorz Siewiera, prezes LSI Software. Zapewniał, że nie jest rozczarowany niskim kursem. - Nie mamy wpływu na koniunkturę giełdową, która w ostatnich dniach nie jest najlepsza. Gdy rynek zniżkuje, również debiutujące spółki nie cieszą się popularnością - tłumaczy. Jeszcze w środę prognozował, że pierwszego dnia papiery jego firmy będą kosztowały 20-30 proc. więcej niż w ofercie pierwotnej.

LSI Software to niewielka firma informatyczna produkująca oprogramowanie dla przedsiębiorstw przede wszystkim z branży handlowej (dla sieci sprzedaży, m.in. Próchnika) oraz hoteli i gastronomii (Sfinks). W 2005 r. miała 6,5 mln zł przychodów i zarobiła netto 343 tys. zł. Środki z emisji (spółka pozyskała 11 mln zł) LSI Software wyda na rozwój oprogramowania (do 3 mln zł). Tyle samo mogą pochłonąć akwizycje. Część pieniędzy będzie przeznaczona na rozwój sieci sprzedaży, w tym zagranicznej, (m.in. w Niemczech, do których giełdowa spółka wejdzie razem ze swoim klientem - Sfinksem).Jak ujawnił w czwartek prezes, pierwsza akwizycja zostanie sfinalizowana w ciągu miesiąca. Nie chciał ujawnić szczegółów. - W naszej niszy działa ledwie kilka firm, które doskonale się znają. Nie mogę odsłaniać się przed konkurencją - wyjaśnił. Firma produkująca oprogramowanie, które uzupełni ofertę LSI Software, ma zbliżone przychody i - jak zapewnia Grzegorz Siewiera - jest rentowna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama