Od 1 stycznia piechowicką spółką znów będzie kierować Wiktor Marconi. Zastąpił na stanowisku swoją matkę Barbarę Urbaniak-Marconi. Pierwsze posiedzenie zarządu w nowym składzie odbędzie się już 2 stycznia. Wtedy też zapewne poznamy więcej szczegółów na temat planów kierownictwa na nadchodzący rok.

Na razie wiadomo, że w spółce szykują się spore zmiany, również personalne. Wprowadzony będzie też m.in. nowy program motywacyjny. - Nie jestem zwolennikiem rewolucji, ale ludzie będą musieli pokazać, że są bardziej odpowiedzialni za firmę - mówi W. Marconi. Na razie nowy prezes Polcoloritu nie zdradza, czy ze stanowiskiem dyrektora finansowego będzie musiał się pożegnać Witold Pandel.

Po tym, jak obniżono tegoroczną prognozę wyników (z 18,3 mln zł zysku netto i 102,2 mln zł przychodów na odpowiednio: 7,5 mln i 82 mln zł), Polcolorit raczej nie opublikuje szacunków na 2007 r. - To będzie rok dużych zmian. Dlatego jestem wstrzemięźliwy, bo nie chciałbym nikogo rozczarować - mówi W. Marconi.

W obliczu jeszcze większej konkurencji, jaką stanowić będzie tandem Cersanitu i Opoczna, Polcolorit będzie musiał poszukać dla siebie niszy na rynku. Spółka zamierza przede wszystkim wesprzeć promocyjnie markę Ceramika Marconi, pod którą produkowane są płytki w uruchomionej w ub.r. fabryce. Polcolorit ma też produkować i sprzedawać więcej elementów dekoracyjnych, na których osiąga wyższe marże.