Reklama

Prezes GPW: 2007 rok będzie jeszcze lepszy

Giełda Papierów Wartościowych spodziewa się, że w 2007 roku na jej parkiecie zadebiutuje około 60 firm. Wśród nich będą zarówno spółki państwowe, prywatne, jak i zagraniczne

Publikacja: 30.12.2006 09:27

Rok 2006 był dla warszawskiej giełdy rekordowy pod wieloma względami. Obroty na rynku akcji wyniosły 340 mld zł i były o 70 proc. większe niż w 2005 r. Kapitalizacja krajowych spółek zwiększyła się o 40 proc., do około 440 mld zł i stanowi już prawie 45 proc. prognozowanego na 2006 rok PKB. Blisko 200 mld zł warte są spółki zagraniczne notowane na GPW. Przez ostatnich 12 miesięcy na parkiecie zadebiutowało 38 przedsiębiorstw, których oferty pierwotne opiewały na 4,14 mld zł (akcje nowych emisji były warte 2,44 mld zł). Kolejne 2,15 mld zł z wtórnych emisji akcji pozyskały przedsiębiorstwa notowane na GPW. Rekordowo wysokie były także dywidendy płacone przez spółki giełdowe. Łącznie sięgnęły prawie 10 mld zł.

60 debiutów w 2007 roku

- Jesteśmy przekonani, że przed polską gospodarką jest jeszcze kilkuletni okres szybkiego rozwoju. To upoważnia nas do postawienia tezy, że pod koniec 2008 roku na naszym parkiecie notowanych może być nawet 400 spółek - powiedział Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Oznacza to, że przez najbliższe dwa lata pierwotną, publiczną emisję akcji przeprowadzi przynajmniej 115 spółek (zakładając, że żadna z już notowanych firm nie wycofa się z giełdy). Prezes GPW oczekuje, że tylko w 2007 r. zadebiutuje około 60 nowych przedsiębiorstw.

Dotychczas giełda w swoich prognozach była bardzo ostrożna, jeżeli chodzi o liczbę spółek, które na niej zadebiutują. Na początku każdego z ostatnich trzech lat były prezes GPW Wiesław Rozłucki mówił o 20-25 takich firmach. Ich rzeczywista liczba zamykała się natomiast w przedziale 35-38.

W 2007 roku Ludwik Sobolewski liczy na spółki Skarbu Państwa. - Jesteśmy przekonani, że od 8 do 10 spółek na giełdę wprowadzi MSP. Nie uwzględniamy w tej liczbie firm z sektora energetycznego - powiedział. - Spodziewamy się też 6-8 firm z zagranicy i podobnej liczby firm, które przejdą do nas z CeTO - dodał prezes. Jego zdaniem, migracja z CeTO na GPW jest nieunikniona. - W Polsce powinien funkcjonować jeden regulowany rynek obrotu papierami udziałowymi - stwierdził.

Reklama
Reklama

Zdaniem przedstawiciela GPW, gdy dobijemy do 400 spółek, będzie można rozważyć rozszerzenie składu indeksu WIG20 z obecnych dwudziestu, do dwudziestu pięciu lub nawet trzydziestu spółek.

Trzeba usprawniać regulacje

Pomimo szybkiego tempa rozwoju rynku kapitałowego prezes Giełdy Papierów Wartościowych twierdzi, że wszyscy jego uczestnicy, w tym także Komisja Nadzoru Finansowego, cały czas mają wiele do zrobienia. - Rynek wymaga dalszego wzmacniania. Należy to robić przez poprawę regulacji i wprowadzanie instrumentów, które jeszcze u nas nie funkcjonują - mówi. Chodzi m.in. o uruchomienie specjalnych rachunków zbiorczych, które mogłyby prowadzić banki powiernicze czy domy maklerskie, a także o krótką sprzedaż.

Najwięcej debiutów od lat

Za największe sukcesy 2006 r. prezes GPW uważa 38 debiutów, ze szczególnym podkreśleniem spółek z krajów, które dotychczas nie miały swoich reprezentantów na naszym rynku (Czechy, Słowacja, Ukraina). Z kolei wśród najważniejszych wydarzeń - pomijając wszelkie rekordy - szef giełdy wymienia rozpoczęcie prac nad nowymi Zasadami Dobrych Praktyk oraz uruchomienie programu WSE IPO Partner. Zaproszeni zostali już do niego trzej brokerzy z Ukrainy (E-volution Capital, Altera Finance, Sokrat Capital) oraz jeden z Estonii (Suprema Securities). Ich rolą jest wspomaganie GPW w działaniach akwizycyjnych i promocyjnych w krajach naszego regionu. Giełda chce pozyskać do tego programu także brokerów z Czech, Słowacji, Węgier.

Opinie

Reklama
Reklama

Igor Chalupec

prezes PKN Orlen

2006 rok był bardzo udany dla polskiego rynku kapitałowego. Mam nadzieję, że nie zawrócił w głowach mniej doświadczonym inwestorom, którzy powinni pamiętać, że podobna skala zwrotów z inwestycji w kolejnych latach może się nie powtórzyć.

Mijający rok był również dobry pod względem liczby spółek, które zdecydowały się pozyskać kapitał z giełdy. Mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się w przyszłości. Dobra koniunktura na Giełdzie Papierów Wartościowych odzwierciedla nie tylko stan polskiej gospodarki, ale również perspektywy związane z napływem funduszy unijnych.

Mnie osobiście cieszy fakt, że z tak dużym wyprzedzeniem realizowane są cele zapisane w strategii rozwoju rynku kapitałowego Agenda Warsaw City 2010.

Wiesław Rozłucki

Reklama
Reklama

były prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

2006 rok był bardzo dobry, o ile nie najlepszy dla giełdy. Wcale nie pod względem debiutów, bo ich liczba nie była rekordowa. Mnóstwo ofert publicznych przeprowadziły natomiast spółki już notowane. Najwyraźniej przedsiębiorstwa zorientowały się wreszcie, do czego służy giełda: że z dobrym programem mogą więcej niż raz czerpać z tego źródła kapitału. W 2006 roku wyraźniej było również widać, że giełda przyjęła się w Polsce

- czyli w bodaj jedynym z krajów postkomunistycznych - jako ważny element gospodarki.

A jeśli chodzi o minusy 2006 roku? Szkoda kilku początkowych miesięcy. Wejście w życie nowych przepisów spowodowało pewien okres wstrzymania, jeśli chodzi o debiuty. Szkoda sprzyjającej koniunktury. Rozczarowaniem jest, że koniunktury nie wykorzystał Skarb Państwa. Rzutem na taśmę udało się sprywatyzować Ruch.

To zdecydowanie za mało jak na tak dobry rok. To powinien być priorytet ministra skarbu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama