Rok 2006 był dla warszawskiej giełdy rekordowy pod wieloma względami. Obroty na rynku akcji wyniosły 340 mld zł i były o 70 proc. większe niż w 2005 r. Kapitalizacja krajowych spółek zwiększyła się o 40 proc., do około 440 mld zł i stanowi już prawie 45 proc. prognozowanego na 2006 rok PKB. Blisko 200 mld zł warte są spółki zagraniczne notowane na GPW. Przez ostatnich 12 miesięcy na parkiecie zadebiutowało 38 przedsiębiorstw, których oferty pierwotne opiewały na 4,14 mld zł (akcje nowych emisji były warte 2,44 mld zł). Kolejne 2,15 mld zł z wtórnych emisji akcji pozyskały przedsiębiorstwa notowane na GPW. Rekordowo wysokie były także dywidendy płacone przez spółki giełdowe. Łącznie sięgnęły prawie 10 mld zł.
60 debiutów w 2007 roku
- Jesteśmy przekonani, że przed polską gospodarką jest jeszcze kilkuletni okres szybkiego rozwoju. To upoważnia nas do postawienia tezy, że pod koniec 2008 roku na naszym parkiecie notowanych może być nawet 400 spółek - powiedział Ludwik Sobolewski, prezes GPW. Oznacza to, że przez najbliższe dwa lata pierwotną, publiczną emisję akcji przeprowadzi przynajmniej 115 spółek (zakładając, że żadna z już notowanych firm nie wycofa się z giełdy). Prezes GPW oczekuje, że tylko w 2007 r. zadebiutuje około 60 nowych przedsiębiorstw.
Dotychczas giełda w swoich prognozach była bardzo ostrożna, jeżeli chodzi o liczbę spółek, które na niej zadebiutują. Na początku każdego z ostatnich trzech lat były prezes GPW Wiesław Rozłucki mówił o 20-25 takich firmach. Ich rzeczywista liczba zamykała się natomiast w przedziale 35-38.
W 2007 roku Ludwik Sobolewski liczy na spółki Skarbu Państwa. - Jesteśmy przekonani, że od 8 do 10 spółek na giełdę wprowadzi MSP. Nie uwzględniamy w tej liczbie firm z sektora energetycznego - powiedział. - Spodziewamy się też 6-8 firm z zagranicy i podobnej liczby firm, które przejdą do nas z CeTO - dodał prezes. Jego zdaniem, migracja z CeTO na GPW jest nieunikniona. - W Polsce powinien funkcjonować jeden regulowany rynek obrotu papierami udziałowymi - stwierdził.