Jeszcze nie wiadomo, czy rządowy pomysł podzielenia ponad 67 mld euro (do tego należy doliczyć kolejne 12 mld euro wkładu krajowego) spotka się z szybką akceptacją Brukseli. Jednak przedstawiciele resortu rozwoju regionalnego nie ukrywają, że te pieniądze będą dostępne dla beneficjentów już w drugiej połowie tego roku. Do tej pory rząd przyjął cztery ogólnokrajowe programy operacyjne i przekazał je do akceptacji Komisji Europejskiej. Te dokumenty stanowią główny szkielet wydatków unijnych z funduszy strukturalnych i spójności w latach 2007-2013, a program infrastrukturalny stanowi największy wór z pieniędzmi unijnymi w całej UE. Do przesłania pozostał jeszcze program Rozwój Pomocy Wschodniej oraz 16 programów wojewódzkich.
W tym roku może być miliard
Oczywiście te pieniądze nie będą dostępne od razu. Zgodnie z unijną zasadą n+2, ich wydawanie będzie mogło trwać aż do 2015 roku. Jednak cześć pieniędzy trafi do Polski już w tym roku. Z przyjętego na początku listopada ub.r. projektu Narodowej Strategii Spójności (głównego dokumentu, określającego zasady i cele wykorzystania funduszy unijnych) wynika, że może to być ponad 1 mld zł.
Rząd robi wszystko, by jak najszybciej rozpocząć wydawanie unijnych pieniędzy i nie powtarzać błędów z 2004 i 2005 roku, kiedy nabór projektów wystartował bardzo późno.
Beneficjenci już teraz mogą ponosić wydatki na realizację największych, kluczowych projektów. Ich lista została załączona do projektu programów przekazanych Brukseli.