Giełdy amerykańskie w nowy rok wystartowały z opóźnieniem, ale zaczęły od rekordu. Indeks Dow Jones Industrial Average na początku środowej sesji zyskał 0,7 proc. i osiągnął 12 544,78 pkt.
Przyczyniły się do tego głównie dwie firmy. Home Depot, największy na świecie detalista handlujący materiałami budowlanymi, od wczoraj ma nowego dyrektora generalnego. Inwestorzy powitali to 3,7-proc. zwyżką kursu akcji. Przez ostatnie lata firma traciła rynek, a papiery taniały.
Drugim motorem nowojorskiej NYSE był Wal-Mart, największa na świecie sieć handlu detalicznego. W grudniu ten potentat, w sklepach działających przynajmniej od roku, nieoczekiwanie zwiększył sprzedaż o 1,6 proc. Był to najwyższy wzrost od sierpnia 2006 r.
Zaskakująco dobry był też raport o kondycji przemysłu amerykańskiego w ubiegłym miesiącu. Po listopadowym spadku wartości indeksu ISM spodziewano się stagnacji, tymczasem nastąpił wzrost.
Niespodzianką in minus była informacja o sytuacji na rynku pracy. Według danych ADP Employer Service, w grudniu w firmach o 40 tys. zmniejszyła się liczba miejsc pracy. Stało się to po raz pierwszy od kwietnia 2003 r. Ekonomiści przewidywali wzrost zatrudnienia o 120 tys. etatów.