"Informacja dotycząca kandydata na prezesa NBP wywołała popłoch na rynku głównie wśród inwestorów zagranicznych. Widać to także na obligacjach i w zachowaniu rynku walutowego. Inwestorzy spodziewali się człowieka neutralnego, ekonomisty znanego w szerszych kręgach i rozczarowali się" - powiedział Mirosław Saj, makler BM BISE.
Jego zdaniem, zagraniczni gracze, którzy do tej pory jeszcze zastanawiali się nad wycofaniem kapitału Polski, przyspieszą swoją decyzję o wyjściu z naszego rynku.
"Nastroje są niepewne, co można było zauważyć już w końcówce ubiegłego roku. Dobrze byłoby, gdyby korekta miała charakter dłuższy i była głębsza. Spodziewam się, że w najbliższych tygodniach możemy mieć do czynienia ze spadkiem wartości WIG 20 o 10-15% i będziemy oscylować wokół poziomu 3.000 pkt"- uważa Saj.
Sytuacji na GPW nie sprzyja także brak impulsów do wzrostów zza granicy, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Od kilku dni spadki notują spółki paliwowe, którym doskwierają niskie ceny surowców. Szczególnie odczuwa je KGHM, którego kurs akcji spadł na zamknięciu sesji w czwartek o 4,91%.
W czwartek na zamknięciu sesji WIG 20 stracił 1,98% osiągając poziom 3.276,78 pkt, zaś indeks WIG miał wartość 50.381,11 po spadku o 1,64%. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,34 mld zł. (ISB)