Po grudniowej emisji 860 tys. akcji warszawskiej spółki, zajmującej się outsourcingiem sprzedaży, sąd zarejestrował podwyższenie jej kapitału. Teraz wynosi on 683,8 tys. zł i dzieli się na 3,42 mln walorów.
Arteria szykuje się do podpisania dwóch sporych kontraktów. Prawdopodobnie poinformuje o nich jeszcze w styczniu. - Sporo się dzieje, jesteśmy w trakcie kilku dużych przetargów. Na razie trwają negocjacje i nie możemy ujawnić szczegółów, ale spodziewamy się, że w tym miesiącu sfinalizujemy umowy - mówi Wojciech Bieńkowski, prezes Arterii.
Warszawska firma zadebiutowała na GPW w połowie grudnia. Z emisji pozyskała 14 mln zł. Chce wydać w tym roku około 80 proc. tej kwoty. Na inwestycje w rozwój działalności pójdzie ponad 10 mln zł. Reszta będzie przeznaczona na sfinansowanie przejęć. Prezes Bieńkowski zapowiada, że Arteria jest zainteresowana kupnem wielojęzycznego call center oraz spółki zajmującej się bazami danych. Ponadto w grę wchodzi też przejęcie firmy z sektora e-commerce. Pierwsze efekty rozmów mogą się pojawić pod koniec pierwszego kwartału.
W 2006 roku Arteria miała zarobić na czysto nieco ponad 2 mln zł, przy przychodach wynoszących 14,2 mln zł. Czy prognozy zostały zrealizowane? - Na razie oficjalnych wyników finansowych jeszcze nie znamy, konieczny jest audyt. Ale już teraz możemy powiedzieć, że poszliśmy zgodnie z założeniami i nie powinno być żadnego negatywnego zaskoczenia - mówi W. Bieńkowski. Na ten rok zarząd prognozuje, że spółka zarobi 3,04 mln zł netto, przy 18,3 mln zł przychodów.