Przed planowaną emisją w akcjonariacie FAM-u zachodzą spore zmiany. Niedawno wszystkie akcje sprzedał Maciej Zientara. Część pakietu odkupił od niego Mirosław Kalicki, członek rady nadzorczej i największy akcjonariusz spółki. M. Kalicki sprzedał następnie akcje dające prawo do 3,97 proc. głosów na WZA innemu członkowi rady - Aleksandrowi Grotowi. Transakcję zawarto 29 grudnia po 2 zł za sztukę, podczas gdy na giełdzie walory kosztowały wówczas 15,7 zł.
M. Kalicki zastrzegł sobie prawo do odkupienia tych papierów i akcji objętych w ramach prawa poboru do końca stycznia przyszłego roku. Prawdopodobnie inwestor zawarł transakcję, aby zapłacić mniejszy podatek od zysków kapitałowych lub nawet go uniknąć (zanotować stratę z inwestycji). M. Kalicki był wczoraj nieuchwytny, a zarząd FAM-u nie wypowiada się na temat działań akcjonariuszy spółki.
Producent odlewów złożył już w Komisji Nadzoru Finansowego prospekt emisyjny. FAM szybko uporał się z przygotowaniem dokumentu, gdyż stosunkowo niedawno również przeprowadzał ofertę publiczną. - Uzupełniliśmy prospekt dotyczący poprzedniej emisji akcji o wszystkie bieżące zdarzenia i wyniki za trzeci kwartał ub. r. Zmieniły się też cele i harmonogramy - powiedział Maciej Adamczyk, dyrektor finansowy FAM-u. Zarząd liczy, że KNF zatwierdzi dokument do końca miesiąca. Dniem ustalenia prawa poboru jest 31 stycznia. Papiery dające prawo do objęcia akcji serii E będzie zatem można nabyć do 26 stycznia.
Z oferty publicznej FAM zamierza pozyskać ok. 20 mln zł. Pieniądze przeznaczy m.in. na częściowe sfinansowanie zakupu trzech maszyn do produkcji odlewów ze stopów magnezu. Spółka podpisała kilka dni temu z dostawcą umowę o wartości ok. 6,8 mln zł. - Pierwszą maszynę dostaniemy pod koniec kwietnia, a kolejne - pod koniec maja i czerwca. Inwestycje w tego typu sprzęt są dość czasochłonne - wyjaśnił M. Adamczyk.