Od zanotowanego w maju ubiegłego roku historycznego maksimum na poziomie 8.800 dolarów, cena miedzi spadła już o około 35 procent. Pomimo to, wciąż pozostaje ona na poziomie ponaddwukrotnie przekraczającym poziom kursu sprzed trzech lat, podkreślają dealerzy.
"Ceny miedzi spadają od połowy grudnia, ponieważ nastroje na rynku pogorszyły się z uwagi na rosnące zapasy na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) oraz przekonanie, że popyt, zwłaszcza w USA, spada" - powiedział główny analityk do spraw metali Deutsche Banku, Peter Richardson. Od początku tego tygodnia zapasy miedzi w magazynach monitorowanych przez LME wzrosły w sumie o ponad 12.000 ton, osiągając poziom 194.875 ton, najwyższy od marca 2004 roku.Inwestorzy na rynkach metali czekają teraz na zaplanowaną na godzinę 14.30 publikację kluczowych danych z amerykańskiego rynku pracy, licząc, że dostarczą one kolejnych wskazówek dotyczących koniunktury w największej gospodarce świata, co z kolei pozwoli trafniej ocenić przyszłe zapotrzebowanie na metale ze strony USA, sądzą dealerzy. "Inwestorom potrzebny jest jaśniejszy obraz sytuacji. Później opublikowane zostaną dane z rynku pracy w USA i dealerzy mówią mi, że nie mają zamiaru handlować do tego czasu" - powiedział jeden z zarządzających amerykańskim funduszem.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))