Kurczą się rynki akcji w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Z powodu nasilających się transakcji fuzji i przejęć wycofuje się więcej papierów, niż ich wprowadza w ramach kolejnych emisji czy ofert pierwotnych.
W 2006 r. firmy po raz pierwszy sprzedające akcje na rynku publicznym na całym świecie pozyskały 242 miliardy dolarów. To najwyższa kwota od 1999 r., odkąd agencja Bloomberga zaczęła publikować dane na ten temat. W Europie było 651 ofert pierwotnych (IPO) o wartości 66,01 mld euro, prawie o 16 mld euro więcej niż w 2005 r. (wtedy zanotowano 603 IPO).
Niezależnie od tego spółki już notowane na giełdach zaoferowały inwestorom kolejne emisje swoich papierów udziałowych za 312 miliardów dolarów. Okazało się to za mało, by utrzymać wartość akcji w obrocie publicznym na rynku amerykańskim i w Europie na poziomie z poprzedniego roku. Tylko z powodu modnego skupowania własnych akcji przez spółki (buy back) z rynku publicznego w Stanach Zjednoczonych wycofano akcje o wartości 654,9 miliarda dolarów. Była to kwota o 39 proc. wyższa niż w 2005 r.
Menedżerowie chcą polować
W ubiegłym roku wartość amerykańskiego rynku akcji obniżyła się o 2,2 proc., najbardziej od 1984 r. Po raz pierwszy od 1988 r. spadek zanotowano w 2005 r., ale był znacznie mniejszy (0,2 proc.) niż rok później, w Europie zaś stało się to po raz pierwszy. Po rekordowym 2006 r. pod względem wartości transakcji fuzji i przejęć (3,68 bln USD) w obecnym specjaliści spodziewają się dalszego skoku o 10 proc.