Krakowska spółka Variant zajmująca się produkcją i dystrybucją metalowych obejm oraz chemii motoryzacyjnej planuje przeprowadzić emisję akcji z wyłączeniem prawa poboru. Chce pozyskać pieniądze na nowe projekty. Jednym z nich jest rozpoczęcie działalności w branży olejowo-paliwowej.
Utrzymają kontrolę
Na przełomie II i III kwartału tego roku Variant chce pozyskać ze sprzedaży nowych akcji pieniądze na dalszy rozwój. Dokładna wartość oferty nie jest jeszcze znana. Wiesław Cholewa i Leszek Kołodziej, szefowie firmy, twierdzą, że może to być około 30-40 mln zł. - Chcemy, żeby po podniesieniu kapitału pakiet kontrolny spółki pozostał w naszych rękach. (W. Cholewa posiada 36,7 proc. kapitału, L. Kołodziej - 36,5 proc.). Chodzi nam głównie o to, żebyśmy mogli dalej rozwijać firmę według naszych założeń - wyjaśnia prezes Cholewa. Jednym z celów, na który zarząd Variantu chce przeznaczyć pozyskane z rynku pieniądze, będzie wspomniana działalność w sektorze olejowo-paliwowym. Szefowie przedsiębiorstwa na razie nie ujawniają szczegółów związanych z nową działalnością. Zapewniają jednak, że nie chodzi o produkcję biopaliw. Wiadomo tylko, że będzie to spółka założona z inną firmą, w której Variant powinien mieć około 50 proc. udziałów.
Część pieniędzy z emisji Variant przeznaczy także na przejęcia. - Cały czas rozglądamy się po rynku i szukamy firm produkcyjnych, które zaopatrują branżę motoryzacyjną, oraz spółek handlowych, które działają w tym sektorze. Niestety, nie jest łatwo znaleźć taką firmę, która ma możliwości dalszego rozwoju - tłumaczy wiceprezes Leszek Kołodziej. Spółka planuje także uruchomienie nowych przedstawicielstw na południu Europy. W Czechach, Rumunii i Bułgarii powstaną spółki w 100 proc. zależne od Variantu. W Serbii powstanie firma z 50-proc. udziałem krakowskiej spółki.
W 2006 r. zarobili mniej