Unipetrol może być kolejną czeską spółką, która - w ramach podwójnego notowania - będzie obecna na giełdach w Pradze i w Warszawie - wynika z informacji "Parkietu".
Właścicielem prawie 63 proc. akcji Unipetrolu jest od czerwca 2004 roku Orlen. Reszta papierów holdingu paliwowego znajduje się w wolnym obrocie na giełdzie w Pradze. Dotychczas zarząd płockiego koncernu nie zastanawiał się nad koncepcją podwójnego notowania czeskiej spółki zależnej. - Nie ma takiej potrzeby - mówił w październiku zeszłego roku w wywiadzie dla "Parkietu" prezes Orlenu Igor Chalupec. Teraz - jak wynika z naszych informacji - zarząd płockiego koncernu zaczyna jednak inaczej myśleć o tym scenariuszu. Mimo to przedstawiciele spółki zaprzeczają: - W tej chwili nie ma planów dual listingu Unipetrolu - powiedział wczoraj Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu.
To, żeby akcje zagranicznych firm, przejętych przez polskie spółki giełdowe, również trafiały do notowań na warszawskim parkiecie, jest w interesie GPW. Sprzyjałoby to rozwojowi naszego rynku kapitałowego, dlatego giełda chce zachęcać emitentów do tego typu kroków. Pierwszym przykładem było wprowadzenie do obrotu na warszawskiej giełdzie akcji Asseco Slovakia, firmy zależnej Asseco Poland.
Gdyby czeski holding znalazł się teraz na GPW, zwiększyłby jej kapitalizację o ok. 1 proc. Pod względem wartości rynkowej - która wynosi ok. 42,2 mld koron (5,9 mld zł) - byłby na początku trzeciej dziesiątki spółek notowanych na giełdzie.
Unipetrol to jedna z kilku firm notowanych na głównym parkiecie giełdy w Pradze. Pod względem obrotów holding należy do tuzów czeskiego rynku kapitałowego. Wczoraj wyniosły one 181,3 mln koron, a kurs spółki wzrósł o 0,73 proc., do 233 koron.