Czwartkowe notowania na GPW w Warszawie dość niespodziewanie przyniosły silne wzrosty indeksów, tym samym nie sprawdziły się medialne spekulacje o negatywnym wpływie na rynek finansowy nowego prezesa NBP, Sławomira Skrzypka. Wzrostom sprzyjały rosnące ceny miedzi (w Londynie za tonę tego metalu płacono blisko 5900 USD), wznowienie dostaw ropy naftowej rurociągiem "Przyjaźń", a także wzrosty na zagranicznych parkietach. Wśród największych spółek najbardziej zyskały akcje Biotonu (+4,9%), KGHM (+4,8%) oraz Pekao (+4,3%). Na zamknięciu sesji WIG 20 zyskał 2,91% i wyniósł 3 240,30 pkt, zaś WIG zakończył sesję na poziomie 50 484,05 pkt po wzroście o 2,48%. Obroty na rynku akcji przekroczyły 1,8 mld zł.

Czwartek na giełdach w USA przyniósł wzrosty, a indeks Dow Jones osiągnął kolejny historyczny szczyt. Nastroje inwestorom poprawiały spadające ceny ropy naftowej (w piątek rano za baryłkę ropy Brent płacono jedynie 52,3 USD) oraz dane z rynku pracy (liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych spadła o 26 tys. do 299 tys.). DJIA zyskał 0,59%, S&P 500 0,63%, a technologiczny Nasdaq 1,04%.

Wzrosty w USA, spadające ceny ropy oraz słabszy jen wywołały wzrosty na giełdach azjatyckich w piątek. Japoński Nikkei 225 zyskał 1,3%. Na wartości zyskiwały najwięksi regionalni eksporterzy jak Toyota, Samsung i LG oraz spółki surowcowe (BHP, Rio Tinto).

Marek Węgrzanowski, analityk X-Trade Brokers DM

(ISB/ X-Trade)