Szczegóły oferty Gadu-Gadu utajnione do poniedziałku

W budowie księgi popytu na akcje Gadu-Gadu będą mogli brać udział także inwestorzy indywidualni. To znak, że komunikator bardzo na nich liczy

Publikacja: 17.01.2007 06:34

Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła w poniedziałek prospekt emisyjny Gadu-Gadu (GG). Internetowy komunikator przez kilka najbliższych dni potrzyma inwestorów w niepewności. Dopiero w poniedziałek, 22 stycznia, opublikuje prospekt emisyjny. Na razie wiadomo, że publiczna oferta spółki będzie obejmować zarówno już istniejące walory firmy, jak i akcji nowej emisji. W sumie będzie liczyć około 4,95 mln walorów. Dziś kapitał GG składa się z 13,351 mln akcji serii A i 525 tys. papierów serii B. Ich nominał to 10 groszy.

Upłynnią 28 proc. kapitału?

GG chce wyemitować maksymalnie nieco ponad 3,7 mln walorów serii C i tyle samo praw do akcji. Licząc razem ze "starymi" papierami, nowi inwestorzy po ofercie byliby posiadaczami akcji stanowiących ok. 28 proc. podwyższonego kapitału GG.

Spółka odmówiła wczoraj odpowiedzi na pytanie, ile walorów zaoferują jej dotychczasowi właściciele. Jak wynika jednak z zestawienia opublikowanego przez KNF, oferta GG będzie obejmować także 1,25 mln akcji serii A.

Dotychczasowi akcjonariusze komunikatora to spółka Warsaw Equity Holding (skupia 80 proc. kapitalu) i założyciel oraz pomysłodawca GG - Łukasz Foltyn (20 proc.). WEH, kiedyś spółka z grupy Elektrimu, dokapitalizował kilka lat temu firmę SMS Express, należącą do Ł. Foltyna, i od pewnego czasu szukał nabywcy GG. Komunikator miał trafić do portalu Interia.pl, gdy krakowski serwis był zarządzany przez Tomasza Jażdżyńskiego. Do transakcji nie doszło, a współwłaściciel Interii, Janusz Filipiak, odwołał T. Jażdżyńskiego z funkcji prezesa, twierdząc, że mieli różne wizje rozwoju portalu.

Oferujący stawia

na indywidualnych

W ubiegłym roku GG zawarło umowę z Domem Maklerskim IDMSA na obsługę publicznej oferty akcji. Pierwotnie miało do niej dojść pod koniec ubiegłego roku. Jednak ostatecznie odbędzie się ona w lutym. Jak podało wczoraj GG na swoich stronach internetowych, budowanie księgi popytu potrwa od 30 stycznia do 1 lutego. Jak wyjaśnił Rafał Abratański, wiceprezes DM IDMSA, przewidziano, że w book-buildingu wezmą udział zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i indywidualni. Ocenił, że udział tej drugiej grupy inwestorów wpłynie pozytywnie na ukształtowanie ceny emisyjnej. - Ze względu na oczekiwane duże zainteresowanie ofertą, czas przeznaczony na same zapisy jest dłuższy - dodał R. Abratański. Inwestorzy będą mogli zapisywać się na papiery od 2 do 12 lutego.

Nie chciał zdradzić, jaka będzie struktura oferty, tzn. ile akcji zostanie zaoferowanych drobnym graczom, a ile - instytucjom.

Papiery za około 100 mln zł

Z nieoficjalnych informacji wynika, że zakładana wartość oferty miałaby być zbliżona do 100 mln zł. Oznaczałoby to, że każdy z 4,95 mln walorów kosztowałby około 20 zł, a całe GG - po ofercie - zostałoby wycenione na około 350 mln zł. Z emisji spółka miałaby pozyskać około 70 mln zł.

Komunikator na razie nie upublicznił wyników finansowych, jakie uzyskiwał w 2006 r., ani prognoz na kolejne lata. Jego przedstawiciele nie powiedzieli też do tej pory, na co pójdą pieniądze z emisji.

Tymczasem w 2005 roku GG miało 8,2 mln zł przychodów i 3,2 mln zł zysku netto. To, co wyróżniało wówczas GG, to wysoka, blisko 40-proc. rentowność biznesu. Nie wiadomo, jak zyskowny był komunikator w ubiegłym roku.

Jeśli potwierdzą się informacje o wartości oferty, będzie to oznaczać, że właściciele chcieliby sprzedać spółkę za cenę stanowiącą 42-krotność jej przychodów z 2005 r. i ponad 100-krotność wówczas wypracowanego zysku netto.

Poprawić strukturę

przychodów

Główne źródło przychodów GG to emisja reklam. Według rzecznika spółki Jarosława Rybusa, w ten sposób firma generuje około 80 proc. sprzedaży. Pozostałe 20 proc. pochodzi z usług telekomunikacyjnych. "Strategia spółki zakłada jednak zwiększanie niereklamowych przychodów firmy. Docelowo chcielibyśmy, by spółka generowała przychody z kilku źródeł: reklamy, usług telekomunikacyjnych i innych usług, co pozwoli budować stabilny wzrost firmy. Szczegółowe informacje zostaną opublikowane w prospekcie emisyjnym" - napisał do nas J. Rybus.

Gadu-Gadu zatrudnia około 40 osób.

Komentarze

Tomasz Jażdżyński

prezes Bankier.pl

350 mln zł da się uzasadnić

Niedawno z giełdy zniknął Onet.pl. Sądzę, że Gadu- Gadu dobrze wypełni tę lukę. Z operacyjnego punktu widzenia nie stanowi zagrożenia dla Bankier.pl, bo działamy w finansowej niszy. Można sobie natomiast wyobrazić, że z uzyskanymi 70 mln zł stworzy konkurencję dla portali, jeśli przeznaczy te pieniądze na budowę narzędzi marketingowych. Być może GG zacznie świadczyć usługi jako wirtualny operator komórkowy. Czy 350 mln zł to dużo? Myślę, że z Gadu-Gadu i 70 mln zł da się stworzyć uzasadniający tę cenę projekt.

Łukasz Wejchert

prezes Onet.pl

Debiut GG to dobry znak

To dobry znak, że znowu internetowa firma ma możliwość wejścia na giełdę. Sądzę, że to pozytywna wiadomość zarówno dla samej spółki, branży,

jak i rynku kapitałowego.

Kiedyś prowadziliśmy rozmowy na temat zakupu Gadu-Gadu, ale to dawne dzieje. Dzisiaj mamy Skype, który bardzo dobrze się rozwija: notuje ogromne wzrosty, podczas gdy liczba użytkowników GG

leciutko spada, choć trzeba przyznać, że z bardzo

wysokiego poziomu. Nie widzę ryzyka dla Onetu,

wynikającego z wejścia GG na giełdę. Im silniejsi

są na nim gracze, tym lepiej dla branży i końcowego odbiorcy usług.

Gospodarka
Podatek Belki zostaje, ale wkracza OKI. Nowe oszczędności bez podatku
Gospodarka
Estonia i Polska technologicznymi liderami naszego regionu
Gospodarka
Piotr Bielski, Santander BM: Mocny złoty przybliża nas do obniżek stóp
Gospodarka
Donald Tusk o umowie z Mercosurem: Sprzeciwiamy się. UE reaguje
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Gospodarka
Embarga i sankcje w osiąganiu celów politycznych
Gospodarka
Polska-Austria: Biało-Czerwoni grają o pierwsze punkty na Euro 2024