Katowicka spółka, specjalizująca się w usługach inżynierskich i budowlano-montażowych, zwołała na 28 lutego nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. W porządku obrad znajduje się uchwała w sprawie emisji akcji serii D. - Oferta skierowana będzie do naszych wierzycieli. Chcemy w ten sposób ostatecznie zakończyć kwestie układowe. Przed nami kolejne wyzwania i czas skoncentrować się na przyszłości firmy - mówi Mariusz Jabłoński, prezes Energoaparatury.
Katowicka firma zamierza jednorazowo zamienić 8 mln zł długów na walory nowej emisji. Zdaniem prezesa, wierzyciele mogą liczyć na ok. 30-proc. udział w akcjonariacie spółki. To oznacza, że spółka wyemituje ok. 4,7 mln walorów. Ich cena wynosiłaby więc ok. 1,7 zł. Prezes informuje, że cena papierów serii D będzie zbliżona do kursu. Ten wczoraj wzrósł o 13 proc., do 2,18 zł.
- Nasza propozycja pozwoli zaspokoić roszczenia wierzycieli jednorazowo - dodaje. Wcześniej Energoaparatura chciała rozłożyć spłatę długów na pięć lat i regulować je w kwartalnych ratach. - Mamy 330 wierzycieli, z których część domaga się niewielkich kwot rzędu 10 tys. zł. Dlatego emisja będzie dla nich lepszym rozwiązaniem - wyjaśnia Mariusz Jabłoński.
Energoaparatura zakończyła ubiegły rok zyskiem. - W IV kwartale pomogła nam sprzyjająca pogoda, dzięki której dłużej realizowaliśmy zlecenia. Dodatkowo zwiększyliśmy pensje naszych pracowników. Dzięki temu mamy zabezpieczoną sytuację kadrową - informuje prezes. W bieżącym roku katowicka spółka spodziewa się istotnej poprawy wyników.
- Przychody powinny przekroczyć 30 mln zł. Oczywiście zamierzamy wykazać zysk także na działalności podstawowej - tłumaczy M. Jabłoński. W drugiej połowie 2007 r. Energoaparatura nie wyklucza kolejnego podwyższenia kapitału. - Pieniądze przeznaczylibyśmy m.in. na odbudowę kapitałów własnych i realizację kontraktów - podkreśla prezes.