Reklama

W grudniu zatrudnienie wzrosło o 4,1 proc. Tak dobrze jeszcze nie było

Oprócz rekordowego wzrostu zatrudnienia końcówka ubiegłego roku przyniosła w sektorze przedsiębiorstw bardzo wysoką dynamikę wynagrodzeń

Publikacja: 17.01.2007 08:16

Sytuacja na rynku pracy była w grudniu ubiegłego roku znacznie lepsza niż oceniali ekonomiści. Według GUS, do osiągnięcia granicy 5 mln zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw (chodzi o firmy zatrudniające co najmniej 10 osób) brakowało zaledwie 5,3 tys. Liczba miejsc pracy była o 4,1 proc. większa niż rok wcześniej. To najwyższy wzrost w historii. Był on również wyższy od oczekiwań analityków (ekonomiści spodziewali się wzrostu zatrudnienia na poziomie 3,9 proc.

Przesunięcie premii

Wyraźnie wyższy od prognoz okazał się również wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętna płaca była o 8,5 proc. wyższa niż rok wcześniej. Analitycy prognozowali wzrost o 6,1 proc.

- Wzrost wynagrodzeń to zasługa przesunięcia wypłat premii w górnictwie - tłumaczy Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. W 2005 r. część "barbórek" została wypłacona jeszcze w listopadzie. To miało wpływ na dynamikę płac w ubiegłym roku (w listopadzie wzrost był mniejszy, w grudniu przyspieszył). - W ostatnim kwartale ub.r. wzrost płac był tylko nieznacznie wyższy niż w poprzednich trzech. Płace rosną szybko, ale nie widać żadnego gwałtownego przyspieszenia - ocenia Wiśniewski.

Dane o płacach są od pewnego czasu bacznie śledzone przez Radę Polityki Pieniężnej. Mogą bowiem zapowiadać wzrost inflacji. Czy informacja o wysokim wzroście wynagrodzeń w grudniu może oznaczać wzrost stóp procentowych? - Dotychczasowy poziom wzrostu płac nie był dla RPP niepokojący. Nie ma więc również powodu, żeby martwić się w tej chwili - stwierdził ekonomista Raiffeisen Banku. Dodał jednak, że dla RPP ważniejszy może się okazać wysoki wzrost zatrudnienia.

Reklama
Reklama

Rada będzie ostrożna?

- Mimo niskiej inflacji w grudniu (wyniosła 1,4 proc. - red.) wysoki wzrost płac może być dla członków Rady Polityki Pieniężnej podstawowym argumentem, że nadal jest ryzyko wzrostu inflacji i że w decyzjach banku centralnego potrzebna jest ostrożność - ocenia Piotr Kalisz, ekonomista Banku Handlowego. Jego zdaniem, w najbliższych miesiącach należy się liczyć z dwiema podwyżkami stóp procentowych (w kwietniu i maju) - do 4,5 proc. Kalisz zwraca uwagę, że wzrost jednostkowych kosztów pracy był w grudniu najwyższy od marca 2005 r.

Dla banku centralnego nie bez znaczenia może się okazać również tempo wzrostu funduszu płac (czyli kwoty, którą firmy wypłaciły swoim pracownikom i którą ci ostatni mogą przeznaczyć na wydatki konsumpcyjne). Pierwszy raz od kilku lat rósł on w tempie wyraźnie przekraczającym 10 proc. w skali roku. Nominalny wzrost wyniósł prawie o 13 proc. Po uwzględnieniu inflacji było to 11,4 proc.

W tym roku

też będzie dobrze

Zdaniem ekonomistów, w tym roku sytuacja na rynku pracy nadal będzie się poprawiać. Średni wzrost wynagrodzeń będzie się wahał w granicach 5-6 proc. Możemy także liczyć na utrzymanie wysokiego wzrostu zatrudnienia. Stopa bezrobocia w końcu br. może się zmniejszyć do niewiele ponad 13 proc. Według nieoficjalnych danych ministerstwa pracy, w końcu ub.r. była na poziomie 14,9 proc.

Reklama
Reklama

Komentarze

Piotr Kalisz

ekonomista Banku Handlowego

Wysoki wzrost płac

powinien się utrzymać

przez cały rok

Reklama
Reklama

Wysoki wzrost płac w grudniu ub.r. to efekt przesunięcia wypłat premii w górnictwie. Już w styczniu tego efektu nie będzie i można się spodziewać, że dynamika wynagrodzeń zmniejszy się do 5-6 proc. Wzrost płac powinien utrzymywać się na podobnym poziomie przez cały rok. To będzie związane głównie z wyjeżdżaniem części pracowników za granicę. W całym br. wzrost zatrudnienia powinien wynieść ok. 4 proc., chociaż lepsze od oczekiwań dane z grudnia ub.r. sugerują, że popyt na pracę może rosnąć nawet szybciej.

Piotr Bielski

ekonomista Banku Zachodniego WBK

Konsumenci mogą

w pełni poczuć skutki

Reklama
Reklama

szybkiego wzrostu

Imponujący wzrost płac i zatrudnienia wynika z wyjątkowej skali ożywienia gospodarczego, którego jesteśmy świadkami (był też zawyżony przez niską bazę z poprzedniego roku). Niewątpliwie mamy do czynienia z mocnym przyspieszeniem dynamiki wynagrodzeń, które prawdopobnie będzie

kontynuowane w roku bieżącym. Gospodarstwa domowe

mogą w pełni odczuć pozytywne skutki szybkiego rozwoju

ekonomicznego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama