Komisja Nadzoru Finansowego od dłuższego czasu przygląda się transakcjom znanego inwestora giełdowego Romana Karkosika. - Analizujemy sytuację w akcjonariacie wszystkich spółek giełdowych, w których występuje ten inwestor - potwierdza Łukasz Dajnowicz z urzędu KNF.

W październiku informowaliśmy, że KNF bada sytuację w Ferrum. Mogło tam dojść do przekroczenia 10-proc. progu, co zobowiązuje do ogłoszenia wezwania. Wzajemne powiązania kapitałowe to raczej krytykowany niż chwalony "znak rozpoznawczy" tzw. grupy Karkosika. W sprawie Boryszewa nadzorca wszczął już formalne postępowanie administracyjne. Komisja ustala, czy Roman i Grażyna Karkosikowie w zeszłym roku nie przekroczyli 66 proc. głosów na WZA i "zapomnieli" ogłosić wezwania na pozostałe akcje spółki chemicznej. Chociaż małżonkowie mają rozdzielność majątkową, to - według ustawy - ich pakiety mogą być liczone jako jeden. W ustawie o ofercie publicznej mowa jest bowiem o domniemaniu porozumienia inwestycyjnego, jakie łączy między innymi małżonków. "Nie naruszyłem żadnego z obowiązków, wynikających z przepisów ustawy" - czytamy w oświadczeniu R. Karkosika. Twierdzi on, że nie pozostawał z żoną w żadnym porozumieniu, natomiast domniemanie można obalić. "Postępowanie administracyjne wszczęte przez Komisję Nadzoru Finansowego pozwoli w moim przekonaniu wykazać, iż jako akcjonariusz spółki publicznej nie naruszyłem żadnego z przepisów prawa" - oświadcza inwestor giełdowy.