Gdyńska firma prowadząca sieć sklepów Bomi pod koniec pierwszego kwartału zadebiutuje na warszawskim parkiecie. Podpisała już umowę w sprawie przeprowadzenia oferty z Domem Maklerskim IDMSA. Do kupienia będą tylko akcje nowej emisji. - Chcemy pozyskać z giełdy 40-50 milionów złotych. Pieniądze przeznaczymy na rozwój sieci delikatesów. Do tej pory otwieraliśmy dwa, trzy sklepy rocznie. Chcemy rosnąć szybciej i co roku zwiększać sieć o osiem, dziesięć delikatesów - mówi Stanisław Okonek, prezes gdyńskiej firmy.
Dodaje, że w grę wchodzą też przejęcia, a rozmowy z potencjalnymi firmami, które spółka Bomi mogłaby kupić, już trwają. - Spodziewamy się, że negocjacje sfinalizujemy w pierwszej połowie tego roku - mówi prezes Okonek. Przyznaje, że trudno jest znaleźć placówki, które jakościowo pasowałyby do standardów sieci Bomi. - Zawsze jednak można dostosować ofertę i wygląd przejętych placówek do naszego standardu - dodaje.
Bomi działa od 1990 r. Ma 18 delikatesów w 7 miastach
(Gdyni, Gdańsku, Słupsku, Malborku, Legionowie, Warszawie i Katowicach). Konkurentem firmy jest m.in. giełdowa Alma Market, która ma 5 sklepów.