I&B System podpisał z Bankiem BPH aneks do umowy dotyczącej spłaty zadłużenia. Bank jest głównym wierzycielem informatycznej spółki. Jeszcze w 2003 r. strony zawarły porozumienie regulujące zasady, na jakich firma miała zwrócić bankowi ponad 5 mln zł długu. Część - ok. 2 mln zł - została już spłacona. Reszta miała być oddana do 15 marca 2007 r. Jeśli I&B System wywiązałby się z umowy, mógłby liczyć na umorzenie narosłych w międzyczasie odsetek, których wartość przekracza 1 mln zł.
- Aneks ustala ostateczne warunki spłaty naszych zobowiązań, m.in. uściśla wartość umorzonych odsetek. Zwrócimy pieniądze natychmiast, kiedy sąd zarejestruje podwyższenie kapitału naszej spółki - powiedział Henryk Kruszek, prezes I&B Systemu. Kilka tygodni temu firma z powodzeniem uplasowała na rynku 28,2 mln nowych akcji po 0,55 zł.
I&B System chciałby do końca roku zamknąć również sprawę rozliczeń z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i drobnymi wierzycielami, którzy kilka lat temu przystąpili do układu. Firma jest im winna łącznie nie więcej niż 2 mln zł. - Na bieżąco regulujemy zobowiązania z tego tytułu i nie mamy żadnych opóźnień. Mimo że zostało nam jeszcze kilka lat na spłatę długów układowych, dołożymy starań, żeby zrobić to znacznie przed terminem - zapowiedział H. Kruszek. Pieniądze na ten cel będą pochodziły ze sprzedaży zbędnych nieruchomości. I&B System od dłuższego czasu szuka kupców na obiekty w Kołbaskowie czy Zabrzu. - Prowadzimy wstępne rozmowy w tej sprawie. Nie mamy presji, żeby szybko finalizować transakcje, dlatego możemy stawiać wysokie żądania cenowe - mówił prezes giełdowej firmy.
Jego zdaniem, po spłacie wierzycieli sytuacja I&B Systemu radykalnie się poprawi. - Biznesplan na ten rok zakłada kilkudziesięcioprocentowy wzrost sprzedaży przy kilkuprocentowych marżach operacyjnych i netto. Wszystkie spółki córki będą zarabiały na siebie - podsumował.