Rynek faktoringu w Polsce ma jeszcze duży potencjał rozwoju. Obecnie stanowi on zaledwie 2 proc. PKB. W Europie Zachodniej, na którą przypada 70 proc. światowych obrotów faktoringowych, udział ten kształtuje się średnio na poziomie 6 proc. PKB. Wyprzedzają nas nawet nowi członkowie Unii Europejskiej. Przykładowo: na Litwie rynek faktoringu to 5,2 proc. PKB, na Łotwie 7,5 proc., a w Estonii nawet 15 proc.
W 2006 r. rynek faktoringu wzrósł w Polsce o 30 proc., a liczba firm korzystających z usług faktoringowych zwiększyła się o jedną piątą. Zdaniem Dariusza Sobieraja z GMAC Commercial Finance, tempo rozwoju rynku w najbliższych dwóch latach będzie podobne jak teraz lub wyższe.
Większa płynność
Klientami firm faktoringowych są głównie małe i średnie przedsiębiorstwa (98 proc.) Według danych PKPP Lewiatan, w 2006 r. aż 66 proc. firm z tego sektora miało problemy z płynnością. Jedną z metod rozwiązania tego problemu jest faktoring. Polega on na tym, że firmy faktoringowe skupują od przedsiębiorstw faktury, które są wymagalne dopiero w dłuższym terminie. - Małe firmy korzystają z pełnego zakresu usług faktoringowych, tzn. zarówno z finansowania, jak i zarządzania należnościami, jak i ich ściągania - mówi Krzysztof Kuniewicz z Bibby Factors. - Duże firmy mają wewnętrznych specjalistów, odpowiadających za obsługę i ściąganie należności. W tym przypadku faktoring skoncentrowany jest głównie na finansowaniu - dodaje.
Mniej ryzyka