Decyzja była zgodna z oczekiwaniami wszystkich 19 analityków ankietowanych przez Reutera i nie wywołała większej reakcji na rynku walutowym i dłużnym. "Decyzja nie jest zaskoczeniem. Bank centralny przybrał postawę wyczekującą i czeka na kolejne dane, szczególnie dotyczące płac i inflacji. Oczekujemy, że stopy pozostaną na niezmienionym poziomie chyba, że forint osłabnie znacząco albo dane o płacach rozczarują" - powiedział Mariann Trippon z CIB w Budapeszcie. W piątek prezes węgierskiego banku centralnego Zsigmond Jarai powiedział, że w najbliższych miesiącach inflacja roczna może przybrać w ujęciu procentowym wartość dwucyfrową. Obawy związane z inflacją powtórzył na konferencji prasowej wiceprezes banku centralnego Węgier, Henrik Auth. "Według szacunków rady, ryzyko związane z oczekiwaniami inflacyjnymi jest znaczące i takie prawdopodobnie pozostanie w najbliższych miesiącach" - powiedział na konferencji prasowej Henrik Auth. Według większości ekonomistów inflacja osiągnie swój szczyt w lutym lub marcu na poziomie 8,7 procent. Średniookresowy cel inflacyjny banku centralnego wynosi 3 procent.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Joanna Radkiewicz; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))