Reklama

Nowy prezes Orlenu będzie realizował starą strategię

Strategia działania Orlenu na lata 2006-2009 pozostanie niezmieniona - powiedział wczoraj nowy prezes spółki Piotr Kownacki. Priorytetami PKN pozostanie konsolidacja zagranicznych aktywów i zdobycie dostępu do złóż ropy

Publikacja: 23.01.2007 06:17

Goszczący wczoraj w litewskich Możejkach nowy prezes Orlenu powiedział, że nie przewiduje zmian w ogłoszonej w 2005 r. i uaktualnionej rok temu strategii koncernu na lata 2006-2009. - Ta strategia pozostanie niezmieniona - powiedział wczoraj Piotr Kownacki. Najważniejsze zadania płockiej spółki na najbliższe trzy lata to konsolidacja zagranicznych aktywów rafineryjnych: czeskiego Unipetrolu i litewskich Możejek oraz stopniowe nabywanie dostępu do złóż ropy naftowej.

Koncepcja prezesa

taka jak wiceministra

Identyczną koncepcję rozwoju płockiej spółki ma także wiceminister Skarbu Państwa Paweł Szałamacha. Według niego, nowy prezes Orlenu powinien się skoncentrować na integracji kupionej w grudniu litewskiej rafinerii i zdobyciu dostępu do pól naftowych. - Pozyskanie dostępu do złóż ropy musi ulec przyspieszeniu - powiedział w poniedziałkowym wywiadzie wiceminister P. Szałamacha.

Dodał, że z powodu konieczności sfinansowania zakupu rafinerii w Możejkach, Skarb Państwa może nie domagać się wypłacenia przez Orlen dywidendy z zysku wypracowanego w 2006 r. - Jest kwestia odpowiednich proporcji pomiędzy długiem a kapitałami własnymi, które powodują taki a nie inny rating Orlenu - powiedział Paweł Szałamacha. - Zachwianie tych proporcji mogłoby doprowadzić do pogorszenia ratingu, co spowodowałoby, że ewentualny koszt długu byłby większy - dodał.

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że przedstawiciele Orlenu już wcześniej deklarowali, że właśnie z powodu przejęcia Możejek płocki koncern nie wypłacił dywidendy za 2005 rok.

Doraźnym zadaniem dla nowego szefa firmy z Płocka będzie uporanie się z konsekwencjami październikowego pożaru w litewskiej rafinerii. Skutkiem tego pożaru jest spadek produkcji w tym zakładzie.

Możejki na

40 procent mocy

Na początku tego roku, dziennie ma być tu przerobione tylko 11 tys. ton ropy, podczas gdy pod koniec zeszłego roku było to 15 tys. ton. Dodajmy jeszcze, że przed ubiegłorocznym pożarem tzw. nominalne moce przetwórcze w Możejkach wynosiły aż 27,4 tys. ton dziennie.

- Spadek produkcji jest efektem kalkulacji ekonomicznej. Przy tak niskich marżach bardziej opłaca się przerobić 11 tys. ton dziennie - powiedział wczoraj dyrektor generalny litewskiej rafinerii Paul Nelson English. Dodał, że gdy Rosja usunie awarię uszkodzonego w lipcu 2006 r. rurociągu i wznowi dostawy surowca na Litwę, rafineria Możejki będzie mogła podnieść poziom przerobu ropy naftowej do 15 tys. ton dziennie. Według zapowiedzi premiera Litwy Gediminasa Kirkilasa, transporty rosyjskiego surowca do Możejek będą mogły być wznowione już w marcu tego roku. Wtedy właśnie - według informacji, jakimi dysponuje szef rządu w Wilnie - miałby zakończyć swe prace przy rurociągu RosTechNadzor, czyli rosyjski urząd ds. standardów technicznych.

Reklama
Reklama

Naprawa instalacji

jeszcze potrwa

Opóźniają się prace nad nową instalacją, która miałaby zastąpić urządzenie zniszczone przed trzema miesiącami w wyniku pożaru w Możejkach. - Mam nadzieję, że wyłączona z użytku instalacja zostanie odnowiona i uruchomiona w ciągu miesiąca - powiedział P. English. - Jej uruchomienie znacząco zmniejszy straty ponoszone dotychczas przez naszą rafinerię. Sięgają one nawet 7-8 mln USD miesięcznie - dodał dyrektor generalny Możejek.

Choć na uruchomienie nieużywanych urządzeń litewska spółka będzie potrzebować zaledwie miesiąca, wybudowanie nowej instalacji zajmie znacznie wiecej czasu: według szacunków P. Englisha może to być nawet 14 miesięcy. Więcej optymizmu ma prezes Orlenu Piotr Kownacki, który powiedział wczoraj, że liczy na uruchomienie nowej kolumny do destylacji próżniowej przed końcem tego roku. Przypomnijmy, że wcześniej przedstawiciele płockiego koncernu spodziewali się przywrócenia stanu sprzed pożaru w Możejkach w ciągu sześciu do dziewięciu miesięcy.Po przejęciu w grudniu 2006 r. od koncernu Yukos International kontrolnego pakietu akcji Możejek (53,7 proc.), nabyciu od rządu Litwy kolejnych 30,66 proc. papierów i skupieniu w niedawnym wezwaniu większości akcji spółki pozostających w wolnym obrocie na giełdzie w Wilnie, Orlen kontroluje teraz 89,26 proc. kapitału Możejek. W najbliższym czasie ma zamiar skupić akcje od reszty drobnych akcjonariuszy i wycofać spółkę z litewskiego parkietu.

Reuter, PAP

Ochłodzenie spodziewane w USA podniosło cenę ropy naftowej

Reklama
Reklama

Ropa naftowa drożała wczoraj drugi dzień z rzędu w wyniku meteorologicznych prognoz przewidujących ochłodzenie w Stanach Zjednoczonych w najbliższych dwóch tygodniach. Zużycie oleju opałowego na północnym wschodzie USA ma być o 7 proc. większe niż zazwyczaj. Cena ropy zawsze reaguje na prognozy dla tego regionu, bo jego mieszkańcy zużywają aż 80 proc. oleju opałowego w Stanach Zjednoczonych.

Na nowojorskiej Mercantile Exchange kontrakty terminowe na dostawę w lutym, które wczoraj wygasły, zdrożały o 2 proc., a bardziej aktywne kontrakty marcowe poszły w górę o 1,2 proc. i za baryłkę trzeba było w pewnym momencie zapłacić nawet 54,03 USD.

Na londyńskiej giełdzie ICE cena baryłki ropy wzrosła po południu do 54,24 USD. Meteorolodzy przewidują, że również do Europy przyjdzie zima.

Na wczorajsze notowania ropy naftowej miało też wpływ zachowanie zarządzających funduszami hedgingowymi i innych dużych spekulantów. Z danych amerykańskiej Commodity Futures Trading Commission wynika, że już w minionym tygodniu przestali oni liczyć na dalszy spadek cen ropy i zredukowali tzw. krótkie pozycje o 91 proc., do 2032 kontraktów na NYMEX.

Nie bez znaczenia dla wczorajszych wzrostów cen ropy była też zapewne informacja z Iranu, który postanowił nie wpuścić na swoje terytorium 38 inspektorów z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Ostatnie zwyżki nie oznaczają jeszcze powrotu trendu zakończonego lipcowym rekordem ceny ropy w Londynie na poziomie 78,30 USD. OPEC, która dostarcza 40 proc. ropy na światowy rynek, w minionym tygodniu obniżyła tegoroczną prognozę popytu, uzasadniając to ociepleniem klimatu i spowolnieniem wzrostu gospodarczego.

Reklama
Reklama

Kapitalizacja Orlenu wzrosła za poprzedniego szefa o 40 proc.

Po czwartkowej wymianie prezesa w Orlenie giełdowy kurs tej spółki wzrósł o 2,61 proc. Na zamknięciu za papiery płockiego koncernu płacono 48,02 zł. Zdaniem analityków, ten wzrost wynikał z tego, że po kilku dniach niepewności, związanej z ewentualnymi zmianami personalnymi we władzach spółki, kwestie roszad na razie się wyjaśniły. Tę tezę potwierdził piątkowy spadek notowań Orlenu. Kurs stracił 1,5 proc. i zatrzymał się na poziomie 47,3 zł.

Wczoraj, choć w trakcie sesji akcje

płockiej firmy drożały aż o 3,8 proc.,

na koniec dnia ich cena zatrzymała się nieznacznie powyżej poziomu z piątku. Kurs wzrósł tylko o 0,55 proc., do 47,56 zł.

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że w trakcie trwających prawie dwa i pół roku rządów prezesa Igora Chalupca w Orlenie, kurs tej firmy wzrósł o ok. 40 proc.: z 35 zł do ponad 47 zł. I. Chalupec stanął na czele

płockiej firmy w chwili, gdy jej akcje od kilku miesięcy wyraźnie zwyżkowały. Szczyt tego trendu miał miejsce jesienią 2005 r., gdy cena walorów PKN wzrosła do 67 zł. Później jeszcze raz akcje koncernu osiągnęły ten poziom - na przełomie lat 2005 i 2006. Od początku zeszłego roku papiery Orlenu są w trendzie spadkowym. Od czasu rekordu sprzed roku straciły już prawie

30 proc. Z tego punktu widzenia zmiana warty na czele spółki nastąpiła

w niefortunnym dla nowego prezesa

momencie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama