Złoża ropy naftowej i gazu ziemnego położone na rosyjskim szelfie kontynentalnym będą pod wyłączną kontrolą Rosnieftu i Gazpromu - postanowiła rosyjska administracja.
Decyzja, o której poinformował dziennik "Wiedomosti?, zapadła na spotkaniu u prezydenta Władimira Putina. Jeszcze nie ma jednak podpisanego protokołu w tej sprawie. Zmiana prawa nie jest skomplikowaną operacją. Według ekspertów, załatwia ją poprawka do ustawy o zasobach naturalnych i szelfie kontynentalnym.
Eksperci są zgodni co do motywów działania rosyjskiej administracji: chodzi o chęć osłabienia zagranicznych koncernów w branży paliwowej. - Podobne kroki było widać trzy lata temu, kiedy Exxon i Chevron straciły pozwolenie na pracę nad złożem Sachalin-3 na Morzu Ochockim - przypomina Walerij Nestierow, analityk moskiewskiego banku inwestycyjnego Troika-Dialog. Na postanowieniu Kremla stracą, zdaniem analityków, również rosyjskie koncerny. Na przykład Łukoil, największy producent ropy w Rosji, który ma spore doświadczenie m.in. w eksploatacji złóż na Bałtyku oraz na północnych wybrzeżach Syberii.
Zmieni się też sposób przyznawania licencji na eksploatację złóżna szelfie. Według propozycji Kremla, zamiast przetargu będzie odbywać się konkurs.
Różnica polega na tym, że w przypadku konkursów pieniądze, jakie spółka zamierza wydać na uzyskanie praw do wydobycia, nie grają dużej roli. Najważniejsze jest natomiast spełnienie przez pretendenta wymogów technicznych i eko-