Wasko (dawna Hoga), specjalizujące się w świadczeniu usług informatycznych i integracyjnych, pojawiło się wczoraj formalnie po raz pierwszy na GPW. W środę do obrotu giełdowego weszło 87,18 mln akcji spółki serii E. Wyemitowała je giełdowa Hoga w związku z połączeniem z Wasko. Majątek tej ostatniej firmy został przeniesiony na Hogę. Po połączeniu spółka zmieniła nazwę na Wasko.
Największym akcjonariuszem firmy pozostał prezes Wojciech Wajda. W posiadaniu jego rodziny jest 86,6 proc. wszystkich papierów Wasko. Kapitał zakładowy gliwickiej firmy dzieli się na 91,18 mln walorów. Kapitalizacja zbliżyła się do 600 mln zł. W efekcie na giełdzie pojawił się kolejny duży podmiot z branży IT.
- W ciągu najbliższych 6 miesięcy planujemy emisję akcji, która istotnie zwiększy liczbę papierów pozostających w wolnym obrocie - mówi Tomasz Kosobucki, członek zarządu spółki (wcześniej prezes Hogi). Po ofercie, która będzie obejmować część walorów serii E i nowe akcje, free float zwiększy się do 30 proc. - Wartość całej oferty wyniesie około 100 mln zł - dodaje T. Kosobucki. Członek zarządu nie podał dokładnie, jak duża może być emisja i ile akcji chce sprzedać prezes W. Wajda. Wasko przeznaczy pieniądze m.in. na inwestycje w nowe produkty. - Chcemy zainwestować w tzw. szeroki internet. Chodzi nam o aplikacje związane zarówno z operatorem, jak i klientem. Rozważamy też rozwój oferty w oparciu o technologię WiMAX (przesył radiowy - przyp. red.) - mówi T. Kosobucki.
Zarząd myśli poważnie o konsolidacji rynku. - Na pewno nie będziemy kupować firm o zbliżonej ofercie do naszej - informuje członek zarządu. Kto mógłby więc trafić do grupy Wasko? - Jesteśmy nieobecni chociażby na rynku programów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem - odpowiada T. Kosobucki. Przedstawiciel spółki przyznał, że rozmowy w tej sprawie trwają. Zarząd planuje także wyjście poza granice Polski. Jego zdaniem, ciekawym kierunkiem jest rynek nowych państw Unii Europejskiej, m.in. Rumunia i Bułgaria. - Nasze wejście tam to jednak kwestia miesięcy - wyjaśnia T. Kosobucki.
W dłuższym terminie Wasko chce umocnić pozycję na rynku administracji rządowej i samorządowej. Spółka liczy na zyski z tytułu uczestnictwa przy projektach unijnych. - W ciągu najbliższych trzech lat będziemy zwiększać sprzedaż. Nasze przychody powinny rosnąć co najmniej o kilka procent rocznie - szacuje członek zarządu.