Dystrybutor mrożonek sfinalizował zakup prawie 4,9 ha gruntów w podwarszawskiej miejscowości Bieniewo Parcele. - Warunkową umowę zawarliśmy już w ubiegłym roku, ale czekaliśmy na uzyskanie wszystkich niezbędnych pozwoleń - tłumaczy Zbigniew Medel, prezes Jago. Ceny nie podano, ale z naszych informacji wynika, że spółka zapłaciła ponad 2 mln zł.
Jago zajmuje się dystrybucją mrożonek. Od 2008 roku chce być też obecne w segmencie produktów chłodzonych. W tym celu rozbuduje centrum dystrybucyjne w Krzeszowicach oraz wybuduje nowy magazyn na zakupionym gruncie pod Warszawą. Ma być w nim też miejsce na chłodnię. Wartość tej inwestycji wyniesie około 20 mln zł. - Wejście w ten segment rynku sprawi, że będziemy mieć szerszą ofertę, co znacznie powiększy nasze możliwości - zapowiada Z. Mendel.
Do końca tego tygodnia producent regałów, których zawalenie się było przyczyną październikowej awarii w magazynie w Krzeszowicach, ma zapoznać się z ekspertyzami i zdecydować, czy wypłaci Jago odszkodowanie. Z powodu awarii firma straciła 4,3 mln zł.
- Producent regałów miał dwa tygodnie na zapoznanie się z opiniami specjalistów i zajęcie stanowiska. Ten czas mija jutro. Jeżeli nie dostaniemy odpowiedzi, pójdziemy do sądu. Ekspertyzy wyraźnie stwierdzają, że przyczyna awarii leży po stronie producenta - mówi Z. Mendel.
W ciągu ostatnich kilku tygodni w transakcjach pakietowych właściciela zmieniło łącznie kilkanaście procent walorów Jago. - Na razie nie ujawnił się żaden inwestor, który przekroczyłby próg pięciu procent głosów w naszej spółce - mówi prezes. W środę papiery Jago wyceniono na 3,52 zł, po wzroście o 1,1 proc.