Reklama

Zdecydowali się na interwencję w ministerstwie

Publikacja: 25.01.2007 07:23

Banki (podobnie jak osoby indywidualne czy kancelarie prawne) mają kłopot z zapasami znaczków skarbowych. Znaczki wyszły z użycia z końcem ub.r.

Teoretycznie niewykorzystane znaczki można było oddać hurtownikowi - dystrybucją zajmował się PKO BP - i odzyskać pieniądze. - Ministerstwo w specjalnym komunikacie zapewniało, że zwrot niesprzedanych znaków będzie mógł być dokonywany w okresie do 31 stycznia 2007 r. - mówi przedstawiciel jednego z banków.

Kłopot w tym, że zgodnie z wytycznymi z centrali PKO BP (z 19 grudnia ub.r.), na zwrot były niespełna trzy tygodnie. PKO broni się, że wytyczne zostały uzgodnione z resortem finansów. Ale na tym nie koniec niespodzianek dla posiadaczy ?przeterminowanych" znaczków skarbowych.

?Zwrotu znaków skarbowych mogły dokonywać jedynie podmioty, które pobierały z banku znaki w formie zaliczki. Takiego zwrotu nie mogli natomiast dokonać ani klienci indywidualni, ani firmy, które kupiły znaki za gotówkę (przelew)" - napisał w odpowiedzi na pytania ?Parkietu" Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.

Przedstawiciele innych banków skarżą się, że niektórzy dyrektorzy oddziałów PKO BP (odbiorcy podpisywali umowy właśnie na szczeblu oddziału) nie zgadzali się na ?pobieranie znaków w formie zaliczki" i dopuszczali wyłącznie zakup za gotówkę.

Reklama
Reklama

Skutek? Konieczność spisania tych znaczków na straty. W przypadku niektórych małych banków spółdzielczych ta strata może ?zjadać" kilka, kilkanaście procent rocznego zysku. W najmniejszych bankach problem jest tym bardziej bolesny, że nierzadko ich zarządy nie zdawały sobie sprawy z tego, że sposób dokonywania opłat skarbowych zmieni się i jeszcze pod koniec roku kupowały znaczki.

Wiadomo jednak, że kłopoty ze znaczkami dotyczą nie tylko spółdzielców, ale i banków komercyjnych. Jaka jest skala zjawiska? W tej chwili w bankach trwa liczenie znaczków. - To muszą być dość znaczące wartości, skoro jest to postrzegane jako problem. Docierają do nas liczne sygnały w tej sprawie - mówi Jerzy Bańka, dyrektor ds. legislacyjno-prawnych w Związku Banków Polskich.

?PKO BP pełnił funkcję dystrybutora i posiada dane dotyczące wartości sprzedaży. Nie mamy informacji, ile z zakupionych znaków opłaty skarbowej nie zostało przez klientów wykorzystanych" - poinformował rzecznik banku. W pierwszej połowie ub.r. sprzedaż znaczków opłaty skarbowej przekroczyła 170 mln zł.

Według Jerzego Bańki, ZBP ma zamiar wystąpić do resortu finansów w tej sprawie. - Wydaje się, że najlepszym z możliwych rozwiązań byłoby upoważnienie dotychczasowego dystrybutora do odkupu niewykorzystanych znaków - ocenia przedstawiciel Związku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama