Reklama

Resort finansów zapewnia, że dług i wydatki państwa są pod kontrolą

Publikacja: 25.01.2007 08:04

Dziś Sejm ma rozpatrzyć ostatecznie poprawki Senatu do ustawy budżetowej. Głosowanie nad siedemdziesięcioma sześcioma wnioskami kończy prace w parlamencie nad planem finansowym państwa na 2007 r. Korekty zaproponowane przez senatorów, a zarekomendowane przez sejmową Komisję Finansów Publicznych, zwiększają dochody i wydatki budżetu o 913 mln zł. W sumie do państwowej kasy w 2007 r. ma wpłynąć 229 mld zł. Rząd chce wydać o 30 mld zł więcej.

Najważniejszą poprawką senacką jest przeznaczenie 500 mln zł z wyższej niż prognozowano wpłaty z zysku NBP na podwyżki nauczycieli. Pensje w oświacie wzrosną od 58 zł (stażyści) do 104 zł (nauczyciele dyplomowani). Ucieszyć się mogą także nauczyciele akademiccy. Parlament chce przeznaczyć dodatkowe 200 mln zł na pomoce dydaktyczną w szkołach wyższych. Środki na ten cel pochodzić będą ze zwiększonych dochodów z VAT. Ministerstwo Finansów zgodziło się na takie rozwiązanie - ale tylko wtedy, gdy do końca sierpnia wpływy z podatku przekroczą 61 mld zł (66 proc. zaplanowanej kwoty na 2007 r.). - Mamy nadzieję, że tak się stanie i dochody z VAT będą większe - przyznała wicepremier Zyta Gilowska. Optymizm MF nie powinien dziwić. Budżet zaprojektowano przy prognozie wzrostu gospodarczego w 2007 r. na poziomie 4,6 proc. Obecnie mało który analityk przewiduje dynamikę PKB niższą niż 5 proc.

Na większe wynagrodzenia liczyć mogą także żołnierze zawodowi. Na ten cel w budżecie Ministerstwa Obrony Narodowej wygospodarowano 212,1 mln zł.

Pozostałe korekty zaproponowane przez Senat dotyczą głównie regionalnych projektów inwestycyjnych - takich jak budowy obwodnicy Lublina, lotnisk regionalnych czy Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Posłowie - zarówno ci z opozycji, jak i z koalicji - zapowiedzieli poparcie tych wniosków. Część parlamentarzystów zauważyła jednak, że kwoty potrzebne na inwestycje uzyskano przez zmniejszenie dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. MF zapewniało, że jest to możliwe, m.in. dzięki wypłacie ZUS dodatkowej dotacji w 2006 r. w kwocie 736 mln zł. - FUS jest w dobrej kondycji - argumentowała Z. Gilowska. Poinformowała, że zobowiązania Funduszu wobec banków komercyjnych wyniosły na koniec 2006 r. 2,56 mld zł - a więc mniej, niż zakładał ZUS.

Opozycja kolejny już raz oskarżyła rząd o zbytnią rozrzutność w planowaniu wydatków budżetu. Wicepremier odpierała zarzuty. - Oceniamy, że państwowy dług publiczny przyrósł w całym 2006 r. o 37 mld zł. To mniej, niż zakładaliśmy - argumentowała. Istotnie, w połowie ubiegłego roku MF prognozował, że zadłużenie państwa wzrośnie o 42,5 mld zł, do 510, 2 mld zł. Słowa Z. Gilowskiej wskazują, że wielkość długu na koniec roku wynosi 503,7 mld zł, czyli około 48 proc. PKB.

Reklama
Reklama

Co ciekawe, tyle samo warte były polskie zobowiązania na koniec III kwartału 2006 r. To dowód na to, że resortowi finansów udało się w ostatnich miesiącach roku nie zwiększać zadłużenia, a wydatki finansować z lokat. Oddala się więc perspektywa przekroczenia pierwszego progu ostrożnościowego z ustawy o finansach publicznych (50 proc. PKB), co wymuszałoby oszczędności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama