Dziś Sejm ma rozpatrzyć ostatecznie poprawki Senatu do ustawy budżetowej. Głosowanie nad siedemdziesięcioma sześcioma wnioskami kończy prace w parlamencie nad planem finansowym państwa na 2007 r. Korekty zaproponowane przez senatorów, a zarekomendowane przez sejmową Komisję Finansów Publicznych, zwiększają dochody i wydatki budżetu o 913 mln zł. W sumie do państwowej kasy w 2007 r. ma wpłynąć 229 mld zł. Rząd chce wydać o 30 mld zł więcej.
Najważniejszą poprawką senacką jest przeznaczenie 500 mln zł z wyższej niż prognozowano wpłaty z zysku NBP na podwyżki nauczycieli. Pensje w oświacie wzrosną od 58 zł (stażyści) do 104 zł (nauczyciele dyplomowani). Ucieszyć się mogą także nauczyciele akademiccy. Parlament chce przeznaczyć dodatkowe 200 mln zł na pomoce dydaktyczną w szkołach wyższych. Środki na ten cel pochodzić będą ze zwiększonych dochodów z VAT. Ministerstwo Finansów zgodziło się na takie rozwiązanie - ale tylko wtedy, gdy do końca sierpnia wpływy z podatku przekroczą 61 mld zł (66 proc. zaplanowanej kwoty na 2007 r.). - Mamy nadzieję, że tak się stanie i dochody z VAT będą większe - przyznała wicepremier Zyta Gilowska. Optymizm MF nie powinien dziwić. Budżet zaprojektowano przy prognozie wzrostu gospodarczego w 2007 r. na poziomie 4,6 proc. Obecnie mało który analityk przewiduje dynamikę PKB niższą niż 5 proc.
Na większe wynagrodzenia liczyć mogą także żołnierze zawodowi. Na ten cel w budżecie Ministerstwa Obrony Narodowej wygospodarowano 212,1 mln zł.
Pozostałe korekty zaproponowane przez Senat dotyczą głównie regionalnych projektów inwestycyjnych - takich jak budowy obwodnicy Lublina, lotnisk regionalnych czy Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Posłowie - zarówno ci z opozycji, jak i z koalicji - zapowiedzieli poparcie tych wniosków. Część parlamentarzystów zauważyła jednak, że kwoty potrzebne na inwestycje uzyskano przez zmniejszenie dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. MF zapewniało, że jest to możliwe, m.in. dzięki wypłacie ZUS dodatkowej dotacji w 2006 r. w kwocie 736 mln zł. - FUS jest w dobrej kondycji - argumentowała Z. Gilowska. Poinformowała, że zobowiązania Funduszu wobec banków komercyjnych wyniosły na koniec 2006 r. 2,56 mld zł - a więc mniej, niż zakładał ZUS.
Opozycja kolejny już raz oskarżyła rząd o zbytnią rozrzutność w planowaniu wydatków budżetu. Wicepremier odpierała zarzuty. - Oceniamy, że państwowy dług publiczny przyrósł w całym 2006 r. o 37 mld zł. To mniej, niż zakładaliśmy - argumentowała. Istotnie, w połowie ubiegłego roku MF prognozował, że zadłużenie państwa wzrośnie o 42,5 mld zł, do 510, 2 mld zł. Słowa Z. Gilowskiej wskazują, że wielkość długu na koniec roku wynosi 503,7 mld zł, czyli około 48 proc. PKB.