WIG20 od trzech sesji ma problemy z kontynuacją zwyżki. Na wykresie białe świece występują na przemian z czarnymi, co świadczy o braku zdecydowania rynku i chwilowym przynajmniej wyczerpaniu się paliwa, które napędzało ostatnią falę wzrostową. Rozpoczęcie tej łagodnej korekty i jej przebieg nie są zaskoczeniem. W komentarzu po silnym wyskoku WIG20 w poprzedni czwartek pisałem, że 5-sesyjna zmiana indeksu osiągnęła poziom, który w przeszłości gwarantował wyhamowanie zwyżki. Tak też się niemal natychmiast stało. Obecna korekta przebiega według tego samego schematu, jaki "obowiązywał" w trakcie wszystkich poprzednich ruchów powrotnych w ostatnich miesiącach. Sygnałem osłabienia trendu za każdym razem jest sygnał sprzedaży generowany przez oscylator stochastyczny (ostatni sygnał pojawił się w poniedziałek). W drugiej połowie roku we wszystkich przypadkach po pojawieniu się takiego sygnału WIG20 albo zdecydowanie zaczynał spadać, albo rozpoczynała się "szarpanina" byków i niedźwiedzi, która trwała przez kilka kolejnych sesji. Pod tym względem niezdecydowane ruchy indeksu w ostatnich dniach nie są zatem żadną niespodzianką.
Zaskoczeniem nie jest również fakt, że fala wzrostowa zatrzymała się praktycznie zaraz po tym, jak WIG20 przebił ostatni szczyt. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w poprzednich miesiącach, gdy sygnały w postaci pokonania poprzednich maksimów okazały się co prawda trafne w średnioterminowej perspektywie, ale na krótką metę entuzjazm szybko przygasał.
Za tym, że mamy do czynienia jedynie z korektą, przemawiają malejące z dnia na dzień obroty - największe były w dniu skokowej zwyżki WIG20 przed tygodniem. Zresztą indeks na tyle nieznacznie oddalił się od ostatniego szczytu, że zakończenie marazmu może być kwestią jednej dobrej sesji. Mimo to może się zdarzyć, że na powrót lepszej koniunktury trzeba będzie poczekać do momentu, gdy oscylator stochastyczny znajdzie się w strefie wyprzedania. Może mu to zająć jeszcze kilka sesji. Późniejsze wybicie w górę z tej strefy będzie zapewne dobrym momentem do kupna akcji największych spółek.