Fundusze inwestycyjne rządzą wyceną polskich akcji, a emerytalne - skarbowych papierów dłużnych. Udział OFE w wyemitowanych przez Ministerstwo Finansów obligacjach i bonach z 8 proc. w 2001 r. wzrósł do prawie 21 proc. na koniec ubiegłego roku. Na razie największą grupę stanowią inwestorzy zagraniczni. Do końca listopada 2006 r. (najbardziej aktualne dane z resortu finansów) wartość kupionych przez nich polskich papierów dłużnych sięgała 71,2 mld zł. Taki poziom OFE osiągnęły miesiąc później. - W I kwartale tego roku będziemy największą grupą inwestorów dla Ministerstwa Finansów - przewiduje Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING Nationale-Nederlanden PTE.

Stanie się tak dlatego, że fundusze emerytalne są znacznie aktywniejsze na tym rynku niż zagranica. W 2006 r. portfel papierów skarbowych wszystkich OFE powiększył się o 33 proc. W przypadku inwestorów zagranicznych było to zaledwie 3,6 proc. - Wysoki popyt ze strony zagranicy jest mitem - uważa Piotr Kaczmarek, członek zarządu ING NN PTE. Wyjaśnia, że dla inwestorów zagranicznych nasze obligacje nie są atrakcyjne, m. in. dlatego, że nie wiadomo, kiedy Polska wejdzie do strefy euro.

Dla krajowego rynku papierów skarbowych OFE jako główni inwestorzy dają gwarancję stabilności. - Staje się on mniej podatny na wahania na rynkach wschodzących - mówi Grzegorz Chłopek.

Gorzej wyjdą na tym klienci OFE. - Fundusze emerytalne zmuszone do zakupów polskich papierów skarbowych mogą zawyżać ich ceny. W konsekwencji, z powodu niższych zysków, ucierpią członkowie - dodaje G. Chłopek.

Na polskim rynku akcji OFE są dość konserwatywnym inwestorem. Ich udział we free float (akcje w wolnym obrocie) od 2001 r. utrzymuje się na poziomie nieco ponad 20 proc.