Pięciu potencjalnych inwestorów rozpoczęło badanie kondycji finansowej Banku BPH - dowiedział się nieoficjalnie "Parkiet". Wśród starających się o polski bank są finansowe ramię amerykańskiego koncernu General Electric (właściciel gdańskiego GE Money Banku), austriacki Raiffeisen International, francuski bank BNP Paribas oraz belgijska grupa KBC (główny akcjonariusz Kredyt Banku i Warty). Nie udało nam się natomiast ustalić, kto jest piątym chętnym na akcje mini-BPH. Główny właściciel polskiego banku, włoska grupa UniCredit, nie ujawnia ani liczby, ani nazw potencjalnych inwestorów BPH. W piątkowym komunikacie Włosi poinformowali jedynie, że inwestorzy rozpoczęli już proces badania banku.
W najbliższych tygodniach przedstawiciele spółek, które znajdą się na krótkiej liście oferentów, będą prowadzili rozmowy z zarządem Banku BPH. Po zakończeniu tego procesu potencjalni inwestorzy mają złożyć wiążące oferty, a wybrany podmiot będzie zaproszony do podpisania umowy z UniCredit - czytamy w komunikacie.
UniCredit nie podał też, na ile wycenia akcje BPH. Zdaniem analityków, część BPH, która nie zostanie włączona do Pekao, jest warta od 2,5 do 6,8 mld zł. Jak podali w piątek Włosi, podział BPH na część, która zostanie włączona do Pekao, i na tę wystawioną na sprzedaż, nastąpi w II kwartale br. Sama sprzedaż okrojonego BPH przewidywana jest natomiast na drugą połowę roku. Na marzec zwołane zostaną walne zgromadzenia akcjonariuszy obu banków w sprawie zatwierdzenia podziału BPH. Przypomnijmy, że UniCredit kontroluje 52,7 proc. akcji Pekao i 71,3 proc. kapitałów BPH.
Wcześniej wiceprezes Pekao z ramienia UniCredit Luigi Lovaglio deklarował, że nowy inwestor dla mini-BPH będzie znany do końca kwietnia 2007 r.
Włosi powtórzyli, że mini-BPH, z 200 placówkami i 204 bankomatami, który powstanie po podziale banku, będzie oferował pełen zakres usług. Jednak ten trzeci obecnie co do wielkości bank w Polsce po podziale będzie się plasował w pierwszej dziesiątce banków jedynie pod względem wielkości sieci oddziałów.