Konsorcjum banków wierzycieli Walcowni Rur Jedność zastanawia się, komu sprzedać warte około 300 mln zł długi nieukończonego od dziesięcioleci zakładu. Jak pisaliśmy w piątek - chętnych jest dwóch. Złożenie oferty oficjalnie potwierdziło należące do Skarbu Państwa Towarzystwo Finansowe Silesia (kontroluje 40 proc. WRJ). Według ustaleń "Parkietu", drugim zainteresowanym jest Enpol - wykonawca inwestycji i właściciel 19 proc. kapitału walcowni.
- W przyszłym miesiącu banki podejmą decyzję, czy i komu sprzedać długi - mówi osoba zbliżona do konsorcjum. Bez rozwiązania tej kwestii trudno będzie uruchomić WRJ, ponieważ wierzytelności są zabezpieczone na składnikach majątku zakładu.
Tylko czy ktoś jeszcze wierzy w uruchomienie walcowni? Zainteresowanie propozycją banków okazało się mizerne. Oferty sprzedaży wierzytelności zostały rozesłane do kilkunastu podmiotów, w tym do należącej do Romana Karkosika giełdowej Alchemii oraz rosyjskiego koncernu TMK. Te przedsiębiorstwa w ostatnim czasie najgłośniej walczyły o walcownię. TMK był najbliżej zakupu walcowni, ponieważ w 2005 r. podpisał umowę warunkową z organizującym transakcje TF Silesia i bankami. Warunków umowy nie udało się państwowej agendzie spełnić, więc pod koniec 2006 r. została ona zerwana. Trudno sie dziwić, że Rosjanie zignorowali ofertę banków.
Po zerwaniu umowy z TMK, Alchemia próbowała przekonać TF Silesia do sprzedaży walcowni, jednak państwowa spółka ma własny pomysł na WRJ.
Alchemia podtrzymuje zainteresowanie walcownią, ale nie złożyła bankom oferty w sprawie zakupu wierzytelności. Dlaczego? - Wysłaliśmy do ING BSK (przewodniczy konsorcjum banków - przyp. red.) dokument, w którym zapewniamy o zainteresowaniu projektem - powiedziała w czwartek Karina Wściubiak, prezes giełdowej firmy.