Menedżerowie Ganta Development objęli 800 tys. akcji legnickiego dewelopera. Papiery były oferowane na bardzo atrakcyjnych warunkach w ramach programu motywacyjnego. Cenę emisyjną walorów serii I rada nadzorcza giełdowej spółki wyznaczyła na 5 zł.

Największa pula akcji (755 tys. sztuk) trafiła do Karola Antkowiaka, który zapłacił za nie ponad 3,77 mln zł. Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta, musiał się liczyć z wydatkiem 137,5 tys. zł za 27,5 tys. walorów. Henryk Feliks objął natomiast 17,5 tys. papierów spółki za 87,5 tys. zł (wszyscy menedżerowie uregulowali płatności gotówką).

Tymczasem wartość rynkowa tych akcji jest teraz wielokrotnie wyższa. W piątek jeden walor legnickiej firmy wyceniono na giełdzie na 83 zł, najwyżej w historii. Wartość "pakietu menedżerskiego" sięga zatem teraz 66,4 mln zł. Kierownictwo nie będzie mogło jednak od razu zrealizować zysków, sprzedając akcje na giełdzie, lecz dopiero od 2010 roku. Dopiero wówczas papiery serii I będą mogły trafić do obrotu na GPW.

Wkrótce Gant zaoferuje kolejne walory - tym razem inwestorom instytucjonalnym w ramach oferty publicznej. Będzie ich nakłaniać do objęcia ponad 1,9 akcji serii J. W ubiegłym tygodniu prospekt emisyjny spółki trafił do Komisji Nadzoru Finansowego. Funkcję oferującego będzie pełnić Dom Maklerski AmerBrokers.