Europejski rynek budowlany przez monitorujące go instytucje jest dzielony na trzy części: mieszkaniową, inżynieryjną (budownictwo drogowe, mostowe) oraz pozamieszkaniową (non-residential). Budownictwo przemysłowe, które obejmuje m.in. budowę fabryk, magazynów, hut i kopalń, zaliczane jest do tej ostatniej kategorii. I ma decydujący wpływ na jej wyniki, bo generuje więcej przychodów niż druga jej składowa, czyli budownictwo komercyjne (biura, powierzchnie handlowe).
1,35 biliona euro przychodów
Jak wynika z danych Euroconstruct, organizacji monitorującej rynek budowlany w 19 krajach europejskich (w tym w Polsce), na budownictwo pozamieszkaniowe szło ostatnio nieco ponad 30 proc. wszystkich wydatków na cele budowlane na Starym Kontynencie. Więcej, ponad 47 proc. wydatków, przyjęła mieszkaniówka, a pozostałe 21 proc. przypadło na projekty inżynieryjne. Budownictwo pozamieszkaniowe stworzyło około 3,7 proc. europejskiego produktu krajowego.
Ten sektor złoty okres przeżył ostatnio w latach 1998-2001, kiedy notował dynamikę wydatków większą niż w całej budowlance, sięgającą ponad 4 proc. rocznie. W kolejnych latach notował recesję lub tylko symboliczny wzrost. Dopiero zeszły rok przyniósł poprawę sytuacji. Według szacunków Euroconstruct, dochody z budownictwa pozamieszkaniowego wzrosły w zeszłym roku o ponad 2 proc. Ten sektor po raz kolejny jednak wypadł dość blado na tle całej budowlanki, która rozwinęła się o 3,2 proc. i osiągnęła przychody 1,35 biliona euro. Jej motorem był sektor budownictwa mieszkaniowego, który w najbliższej przyszłości może czekać trochę gorsza koniunktura ze względu na wzrost stóp procentowych i nakręcanie spirali cen w ostatnich latach. Według prognoz, pałeczkę przejmie jednak wcale nie budownictwo przemysłowe, ale sektor budownictwa inżynieryjnego. Jego przychody mają rosnąć w najbliższych latach średnio po 3 proc. rocznie.
Sektor cykliczny