Reklama

Ceny surowców będą rosły wolniej niż przed rokiem

W porównaniu z rekordami z wiosny i lata ubiegłego roku ceny miedzi i ropy naftowej są obecnie niższe o jedną trzecią. Większość analityków spodziewa się, że w tym roku surowce podrożeją, ale niektórzy ostrzegają, że najpierw będą musiały jeszcze potanieć

Publikacja: 31.01.2007 09:10

Obecne poziomy cen wielu surowców, zwłaszcza ropy naftowej i miedzi, są dość dalekie od tego, co zapowiadali analitycy największych banków inwestycyjnych. W rezultacie każdy, kto posłuchał rady Goldman Sachs Group i zainwestował w indeks surowcowy tej firmy, stracił 15 proc.

Specjaliści z Deutsche Banku we wrześniu przewidywali, że tegoroczna cena ropy naftowej będzie kształtowała się na poziomie między 60 a 70 USD za baryłkę. W połowie stycznia spadła w Nowym Jorku poniżej 50 USD. Barclays Capital, dział inwestycyjny trzeciego co do wielkości brytyjskiego banku, jeszcze przed czterema miesiącami zapewniał, że cena baryłki ropy nie spadnie poniżej 60 USD.

Długoterminowo wszystko się zgadza

Teraz analitycy Goldmana i innych firm zapewniają, że z punktu widzenia długoterminowej prognozy wszystko jest w porządku. Surowce mają w tym roku zdrożeć średnio o ponad 8 proc. Indeks CRB składający się z cen 19 surowców stracił od maja ub. r. ponad 20 proc. Dla niektórych analityków jest to doskonała okazja do kupowania, zanim popyt z Chin i Indii znowu wywinduje ceny. Tymczasem historia uczy czego innego. Od 1970 r. indeks CRB już sześć razy tracił co najmniej 20 proc. i za każdym razem spadał średnio jeszcze o 7,7 proc., zanim zaczynał rosnąć.

Ropa i miedź nadal potrzebne

Reklama
Reklama

Bardziej długotrwałej przeceny surowców nikt jednak nie przewiduje, bo przecież nie stało się nic takiego, w wyniku czego przestałaby być nagle światu potrzebna ropa naftowa czy miedź. Przeciwnie, popyt na oba te surowce nadal będzie wzrastał. Z najnowszej prognozy Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że chiński popyt na ropę zwiększy się w tym roku o 5,4 proc. Deutsche Bank przewiduje, że miedzi Chiny kupią w tym roku o 5,8 proc. więcej. W grudniu pojawiły się już pierwsze oznaki ożywienia na amerykańskim rynku budowlanym, co też zwiastuje większe zużycie tego metalu.

Rośnie popyt spekulacyjny

Na ceny surowców w coraz większym stopniu wpływa nie tylko ich zużycie, ale również popyt na nie ze strony inwestorów finansowych. W 2000 r. w funduszach inwestujących w surowce było zaledwie 5 mld USD. W ub. r. kwota ta przekroczyła 110 mld USD. W tym roku może do takich funduszy wpłynąć kolejne 25 mld USD. Wśród potencjalnych inwestorów wymienia się między innymi California Public Employees" Retirement System, największy fundusz emerytalny w Stanach Zjednoczonych, który zamierza przeznaczyć na ten cel 500 mln USD. Drugi pod względem wielkości brytyjski fundusz emerytalny Universities Superannuation Scheme Ltd. of Liverpool, dysponujący 52 mld USD, też rozważa możliwość zainwestowania w tym roku w surowce. Nie bez znaczenia dla ich cen są wreszcie decyzje zarządzających funduszami hedgingowymi, którzy mają do dyspozycji około 1,1 bln USD i grają albo na zwyżkę, albo na spadek cen.

Złoto może podrożeć

Surowcem, którego cena w największym stopniu uzależniona jest od działań kapitału spekulacyjnego, jest złoto. Najbardziej na notowania tego kruszcu oddziałują ceny ropy naftowej i kurs amerykańskiego dolara. Gdy ropa drożeje, cena złota też zazwyczaj rośnie, gdyż inwestorzy kupują złoto, by w ten sposób zabezpieczyć się przed spodziewaną inflacją. W relacjach z dolarem dzieje się odwrotnie. Złoto drożeje wraz ze spadkiem kursu dolara, bo tańszy dolar wzmaga popyt na złoto ze strony inwestorów dysponujących innymi walutami, a także tych, którzy nie chcą stracić na spadku wartości amerykańskich aktywów. Na ten rok prognozuje się spadek kursu dolara i umiarkowany wzrost ceny ropy, tak więc złoto może podrożeć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama