- Spodziewam się bardzo dobrego roku, chociaż pewnie nie będzie już skokowych zmian z kwartału na kwartał, jak miało to miejsce w 2006 roku - mówi Piotr Wiśniewski, analityk DM AmerBrokers. Jeśli chodzi o wyniki finansowe giełdowych spółek handlujących stalą, P. Wiśniewski liczy, że sytuacja się ustabilizuje. - Uważam, że wyniki nie będą już tak dynamicznie rosły, jak w zeszłym roku - twierdzi analityk.
Kasa z Unii pomoże
Niektóre instytucje monitorujące rynek stalowy mówią nawet o dekadzie światowej koniunktury na stal. - Ile czasu utrzymają się korzystne warunki? Można tylko spekulować. Warto jednak pamiętać, że w najbliższych latach mamy do wykorzystania dużo pieniędzy z Unii Europejskiej - twierdzi Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali. Dopływ unijnych pieniędzy napędza inwestycje (m. in. drogi, mosty, budownictwo mieszkaniowe), a za tym idzie zwiększenie zapotrzebowania na stal. Odbiorcą wyrobów hutniczych jest przede wszystkim budownictwo przemysłowe. Inwestycjom sprzyja dodatkowo niezwykle łagodna zima.
Niemiecka koniunktura
Rodzimej branży stalowej sprzyja również rozgrzana koniunktura w Niemczech. - Rzadko się o tym pamięta, ale to nasz największy partner pod względem importu i eksportu wyrobów hutniczych. To, co się u niego dzieje, silnie oddziałuje na rodzimy rynek - mówi A. Ciepiela.