Reklama

Prawdziwy budowlany boom jeszcze przed nami?

Szykuje się kolejny bardzo dobry rok w branży budowlanej. Na brak zamówień nie będą narzekać zarówno firmy wykonawcze, jak i deweloperzy

Publikacja: 31.01.2007 09:20

Dostępność kredytów hipotecznych, ogólna poprawa sytuacji materialnej i migracja do większych miast nakręcają popyt na nowe mieszkania. Znaczenie ma też pojawienie się inwestorów, którzy z obrotu nieruchomościami uczynili całkiem intratny biznes.

Deweloperzy górą

Zdaniem analityków Domu Maklerskiego PKO BP, w całym 2006 r. produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o 17,5 proc. W tym roku przewidywany jest 15-proc. wzrost. W górę będą też szły ceny mieszkań, choć ich tempo może utracić nieco na dynamice obserwowanej w ubiegłym roku. Średnio metr kwadratowy mieszkania najbardziej podrożał we Wrocławiu: aż o 74 proc. W Warszawie ceny poszły w górę o 49 proc., a w Krakowie o 70 proc. Zdaniem DM PKO BP, w ub. r. wybudowano 114 tys. mieszkań - tyle samo co w 2005 r. W tym roku liczba ta ma wynieść 130-140 tys. Deweloperzy będą dominować jako inwestorzy na rynku mieszkaniowym - ich udział wzrósł w ub. r. do 33 proc. W opinii analityków nie słabnie też popyt na nieruchomości komercyjne.

Pomaga Unia

Deweloperzy i firmy budowlane zacierają ręce, bo przy takiej koniunkturze puchną im portfele zamówień. - Dzięki uruchomieniu funduszy unijnych na rynku pojawi się wiele nowych, dużych kontraktów - uważa Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu. Za sprawą unijnego programu na lata 2007-2013 dalszego ożywienia należy się spodziewać w budownictwie inżynieryjnym. Program zakłada wstępnie realizację projektów o łącznym koszcie ponad 41,6 mld euro. Część tych pieniędzy trafi do wykonawców.

Reklama
Reklama

Analitycy są jednak zdania, że najwięcej unijnych funduszy spłynie do Polski jeszcze nie w tym, ale dopiero w kolejnych latach. Powodem są m.in. opóźnienia w ogłaszaniu i rozstrzyganiu przetargów. Dobrym przykładem jest tu wciąż nierozpoczęta budowa warszawskiego Mostu Północnego. Na rozstrzygnięcie przetargu czekał m.in. Budimex Dromex - spółka zależna giełdowego Budimeksu, konsorcjum Acciony z Mostostalem Warszawa, oraz Polimex-Mostostal, startujący razem z hiszpańskim Dragadosem.

Koszty też idą w górę

Nie tylko z powodów o charakterze administracyjnym dobra sytuacja w sektorze może nie mieć stuprocentowego przełożenia na wyniki spółek budowlanych. Z liczbą prywatnych i państwowych zamówień rosną bowiem koszty ich realizacji. Wpływ na to ma m.in. migracja siły roboczej do Europy Zachodniej. Ponieważ budowlańców brakuje - ci, którzy zostali, mogą przebierać w zleceniach. A firmy muszą zaoferować im wyższe płace, aby zostali w kraju, lub przekonać tych, którzy wyjechali, do powrotu.

- Rosnące koszty materiałów, robocizny i transportu mogą odbić się negatywie na marżach osiąganych z nowych zleceń, o ile w przyszłości przekroczą uwzględniane przez nas w każdej wycenie prognozy zmian tych kosztów - uważa Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu. W ubiegłym roku podwyżki wynagrodzeń w niektórych specjalizacjach branżowych przekroczyły nawet 100 proc. Najwięcej wzrosły płace m.in. zbrojarzy, operatorów specjalistycznego sprzętu budownictwa drogowego i cieśli. Tylko w II kwartale ub. r średnio w branży budowlanej, według danych GUS, wynagrodzenia wzrosły o 9,2 proc. W tym roku ta tendencja ma się utrzymać. - Niestety, na kontraktach ryczałtowych, które realizujemy już półtora roku i więcej, niespodziewanie duże zwyżki kosztów wpłynęły na spadek rentowności - mówi K. Kozioł. Z powodu coraz większego popytu rosną też ceny materiałów budowlanych.

Komentarz

Michał Sztabler, analityk DM PKO BP

Reklama
Reklama

Ten rok będzie kontynuacją dobrej koniunktury w branży budowlanej, zarówno jeśli chodzi o firmy wykonawcze, jak i deweloperów. Są duże oczekiwania dotyczące napływu pieniędzy z Unii, ale największego strumienia środków unijnych spodziewam się dopiero w 2008 roku. Należy zauważyć, że sporo inwestuje też sektor prywatny - głównie w budownictwo mieszkaniowe. W segmencie komercyjnym wciąż jest popyt na nowe biurowce (przede wszystkim w największych aglomeracjach), a także nowoczesną powierzchnię handlową.Jednak wraz z rosnącą liczbą zamówień powiększają się też koszty.

Odpływ siły roboczej wywołał znaczne podwyżki płac w kraju. Koniunktura w budownictwie ciągnie też w górę ceny materiałów budowlanych. Te czynniki mogą ograniczyć spodziewane wzrosty marż. Najbardziej odczują to największe firmy, np. Budimex czy Polimex-Mostostal, w portfelach których przeważają długoterminowe kontrakty. Jeśli koszty będą nadal rosły - zmuszone będą renegocjować umowy. Mniejszym firmom łatwiej będzie przełożyć koszty na ceny usług z uwagi na krótsze terminy realizacji kontraktów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama