Reklama

Chcieli kupić całe Polish Travel Quo Vadis

System, z którego korzystamy, to nasz autorski produkt - twierdzi menedżer i akcjonariusz

Publikacja: 08.02.2007 06:57

Wczoraj na łamach ?Parkietu" po doniesieniu na Netmedia, które złożyli w Komisji Nadzoru Finansowego dwaj współwłaściciele firmy Polish Travel Quo Vadis.

Po naszej publikacji kurs Netmediów, który we wtorek zyskał kilkanaście procent, stracił wczoraj ponad 8 proc. Nie tylko dlatego wracamy do tematu.

Zarząd giełdowej firmy zapewnił nas, że wbrew temu, co twierdzi PTQV, w prospekcie emisyjnym nie zabrakło żadnych informacji. Tymczasem w prospekcie Netmediów jest tylko jedna umowa, na podstawie której spółka miała wypracować w ubiegłym roku 32 proc. przychodów. PTQV poinformowało KNF o drugiej umowie, na podstawie której Netmedia miały wypracować kolejne 40 proc. sprzedaży. - Rozwiązanie umów oznacza, że Netmedia mogą nie wykonać prognozy na ten rok - stwierdził D. Litwiński. Wczoraj wiceprezes Netmediów Michał Pszczoła w rozmowie telefonicznej zapewnił, że w prospekcie były obie umowy z PTQV. Pytany, na której stronie jest druga, o której mówił D. Litwiński, tłumaczył: - Teraz nie mam pod ręką prospektu, ale sprawdzę i wyślę ją pani.

Po południu firma przysłała jednak odpowiedzi, przyznając pośrednio, że drugiej umowy w dokumencie nie ma. - Umowa ta nie była umową mającą istotne znaczenie dla działalności spółki, a takie umowy są opisywane w prospekcie - brzmiała nowa odpowiedź M. Pszczoły. Z tego samego powodu spółka nie poinformowała, że ją rozwiązała. M. Pszczoła zaprzeczył też twierdzeniom PTQV, że na podstawie kontraktu Netmedia korzystały z licencji na oprogramowanie umożliwiające sprzedaż miejsc hotelowych przez internet, które należało do PTQV.

Bronił się też przed zarzutami, że skopiował system PTQV: - System, z którego korzystamy, to nasz autorski produkt napisany w języku PHP5, podczas gdy rozwiązanie PTQV było napisane w PHP4. Jestem dość blisko z informatykami, więc akurat to wiem. Baza danych też jest całkowicie nasza. Można ją porównać: opisy i zdjęcia hoteli zawarte na naszych stronach są inne niż na serwisach PTQV. Wiceprezes przyznał natomiast, że większość obiektów na stronach rezerwacji hotelowej należących do Netmediów jest taka sama, jak obiekty, które widnieją na portalach PTQV.

Reklama
Reklama

Bronił swojej firmy jeszcze w inny sposób. Jego zdaniem, ruchy właścicieli PTQV, w tym doniesienie do KNF, wynikają ze strachu przed rosnącą konkurencją ze strony Netmediów.

M. Pszczoła ujawnił też, że Netmedia rozmawiały z właścicielami PTQV o przejęciu całej firmy.

- Prowadziliśmy rozmowy na temat zakupu całej firmy od wszystkich udziałowców, ponieważ uważaliśmy, że PTQV to dobry partner dla Netmediów. Ale pozostali dwaj udziałowcy ciągle zmieniali zdanie, wycofując się z wcześniejszych ustaleń i ich stanowiska były nie zawsze spójne. Rozwiązaliśmy umowy z PTQV oraz zawarliśmy warunkową umowę zakupu 33 proc. udziałów, bo chcieliśmy, aby podjęli ostateczną decyzję, czy chcą współpracować z nami oraz jak ta współpraca ma wyglądać - ujawnił Michał Pszczoła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama