Reklama

A ryzyko wciąż maleje

Wydaje się, że nasza gospodarka niemal całkowicie uniezależniła się od wydarzeń na scenie politycznej

Publikacja: 01.03.2007 08:21

W Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową zakończyły się niedawno prace nad kolejnym raportem na temat ryzyka inwestycyjnego w polskiej gospodarce - tym razem oceniono ryzyko w pierwszej połowie bieżącego roku. Po raz kolejny okazało się, że jego poziom się zmniejszył, choć oczywiście nie w każdej działalności. Podstawą do ocen ryzyka są wyniki finansowe branż oraz jakościowe oceny ekspertów IBnGR.

Ryzyko najwyraźniej zmniejszyło się w działalności nieprzemysłowej - wskazać tu należy przede wszystkim usługi rynkowe, handel oraz budownictwo. Dobra sytuacja w usługach rynkowych to przede wszystkim zasługa dobrej koniunktury makroekonomicznej i korzystnych perspektyw rozwojowych. Wzrost gospodarczy pociąga za sobą poprawę sytuacji finansowej gospodarstw domowych i firm, a to napędza popyt na usługi.

Szczególnie widoczny spadek ryzyka miał miejsce w usługach wspierających prowadzenie działalności gospodarczej (reklama, biura rachunkowe, działalność prawnicza itp.) oraz w turystyce. Ta branża korzysta i będzie nadal korzystać z pozytywnych efektów naszego członkostwa w Unii Europejskiej (więcej przyjazdów cudzoziemców).

Od roku bardzo maleje ryzyko w budownictwie, czemu sprzyja obserwowany boom rozwojowy w tym sektorze. Kluczowe znaczenie mają jednak korzystne prognozy na najbliższą przyszłość. Napływ środków europejskich przeznaczonych na inwestycje infrastrukturalne kreuje silny wzrost popytu na usługi budowlane.

Ryzyko maleje nie tylko w budownictwie, ale także w wielu działalnościach powiązanych z tą branżą. Wskazać należy tutaj przede wszystkim produkcję materiałów budowlanych, ale także handel tymi materiałami, wynajem maszyn budowlanych, usługi inżynieryjne, architektoniczne itp.

Reklama
Reklama

W przemyśle natomiast, oprócz wspomnianej produkcji materiałów budowlanych, największy spadek ryzyka dotyczy obecnie między innymi wytwarzania maszyn biurowych i komputerów, przemysłu papierniczego oraz produkcji metali.

Szczególnie ten ostatni przypadek ma wyraźny związek z dobrą koniunkturą gospodarczą - przemysł stalowy to bowiem typowy sektor o charakterze zaopatrzeniowym, który jest zależny od sytuacji w innych działalnościach.

Spadek ryzyka inwestycyjnego potwierdzają pośrednio dane makroekonomiczne - prawie 6?procentowemu wzrostowi PKB w ubiegłym roku towarzyszył wzrost nakładów inwestycyjnych o prawie 17 procent. Wiele wskazuje, że dwucyfrowe tempo wzrostu inwestycji utrzyma się w 2007 r. Wysoka dynamika nakładów inwestycyjnych jest naszej gospodarce bardzo potrzebna, ponieważ nadal mamy zbyt niską stopę inwestycji (relację inwestycji do PKB), która w roku 2006 przekroczyła nieznacznie 20 procent. Przypomnę, że w połowie lat 90. stopa inwestycji w Polsce przekraczała 25 procent, a w najszybciej rozwijających się obecnie gospodarkach świata dochodzi nawet do 40 procent.

Na koniec pozytywna obserwacja. Wydaje się, że nasza gospodarka niemal całkowicie uniezależniła się od wydarzeń na scenie politycznej. Przynajmniej jeśli chodzi o tzw. sferę realną. Politycy nie wtrącają się do gospodarki, a przedsiębiorcy coraz mniej interesują się polityką. Polityka gospodarcza jest neutralna - ani nie przeszkadza, ani nie pomaga w rozwoju gospodarczym. Ocena takiego stanu rzeczy zależy od tego, czy oceniający widzi szklankę w połowie pustą, czy do połowy napełnioną.

IBNGR

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama