1 marca Netmedia miały wpłacić pierwszą ratę za 33-procentowy pakiet udziałów turystycznej firmy Polish Travel Quo Vadis na specjalny rachunek typu ESCROW. Do tej pory nie poinformowały jednak, czy to zrobiły. Wczoraj zarząd nie udzielił nam odpowiedzi na to pytanie. Przedstawiciel spółki ds. kontaktów z mediami twierdził, że do przelewu nie doszło. Czy to oznacza, że spór udziałowców Polish Travel Quo Vadis skutecznie uniemożliwi giełdowej firmie przeprowadzenie transakcji? Niewykluczone.
Netmedia podały 6 lutego, że podpisały warunkową umowę zakupu 1/3 udziałów PTQV od matki wiceprezesa spółki Jolanty Pszczoły za 8,4 mln zł. 2,7 mln zł miały zapłacić gotówką, resztę - własnymi akcjami. Warunkiem realizacji umowy było to, że pozostali udziałowcy PTQV nie skorzystają z prawa pierwokupu. Gdy ich spytaliśmy, co zamierzają, okazało się, że są skłóceni z Netmediami, donieśli na firmę do Komisji Nadzoru Finansowego i niechętnie patrzą na to, co robi ich wspólniczka.
Niedługo potem przedsiębiorcy ci - Dariusz Litwiński i Dariusz Pałęcki - poinformowali, że są gotowi skorzystać z przysługującego im prawa pierwokupu. Na razie to jedynie intencje, bo według nich, aby mogło dojść do transakcji, Jolanta Pszczoła musi uzyskać zgodę zarządu PTQV na sprzedaż swojego pakietu. W PTQV zarząd spółki to jej właściciele. J. Pszczoła jest zdania, że taką zgodę posiada: zarząd miał ją wydać we wrześniu ubiegłego roku. Od tamtej pory zmienił się jednak jego skład. Dodatkowo - w połowie lutego - usunięto z niego samą J. Pszczołę, która pełniła do tej pory funkcję prezesa. Dziś szefem zarządu jest Dariusz Pałęcki. Dokooptowano do niego też osobę z zewnątrz: Anetę Ostrowską.
Brak zgody udziałowców PTQV sprawił, że Netmedia podpisały aneks do umowy z J. Pszczołą. To właśnie na jego mocy do 1 marca firma miała zapłacić pierwszą ratę za 33-proc. pakiet turystycznej firmy.
Aneks przewiduje też, że J. Pszczoła po raz drugi spyta D. Pałęckiego i D. Litwińskiego, czy skorzystają z prawa pierwokupu. Zarząd PTQV i udziałowcy w jednej osobie pozostają nieprzejednani. - W jednym z pism podtrzymaliśmy chęć skorzystania z prawa pierwokupu - powiedział wczoraj D. Litwiński. Pytany, za jaką cenę i kiedy on i D. Pałęcki chcieliby odkupić udziały J. Pszczoły, odparł: - Jest za wcześnie, aby na to pytanie odpowiedzieć.