Reklama

Citigroup wchodzi na japoński rynek

Amerykański bank złożył ofertę przejęcia japońskiego domu maklerskiego Nikko, co może wyciągnąć firmę z Tokio z kłopotów

Publikacja: 07.03.2007 07:49

Największy na świecie bank, nowojorski Citigroup, chce za 10,8 mld USD kupić swojego japońskiego partnera od bankowości inwestycyjnej Nikko Cordial Corp. Byłaby to największa akwizycja tej amerykańskiej spółki w Azji. Nikko przeżywa teraz niezwykle ciężkie chwile, po wykryciu skandalu w jego księgowości.

Citigroup zaoferował po 1350 jenów za każdą akcję i chce zwiększyć swój udział w japońskim domu maklerskim do 100 proc., z obecnych 4,9 proc. - poinformowała spółka we wczorajszym komunikacie. Jeszcze przed jego opublikowaniem papiery Nikko zdrożały o 14 proc., do 1340 jenów. Jeśli dojdzie do tej transakcji, to będzie to drugie pod względem wielkości przejęcie w Japonii dokonane przez zagraniczną firmę.

Ratunkowa oferta

Po przejęciu Nikko Cordial amerykański bank zwiększy swój stan posiadania o 109 oddziałów i 12 tysięcy pracowników, i to w drugiej pod względem wielkości światowej gospodarce. Dla japońskiej spółki zapowiadana transakcja wydaje się jeszcze bardziej korzystna, bo przejęcie przez największą na świecie instytucję finansową zakończy wszelkie wątpliwości co do przyszłości Nikko. Pojawiły sie one po zwolnieniu z tej firmy sześciu menedżerów z najwyższego kierownictwa i zapowiedziach tokijskiej giełdy, że może ona wykluczyć z notowań akcje Nikko z powodu nadużyć finansowych.

W styczniu zespół zewnętrznych specjalistów stwierdził, że były dyrektor finansowy spółki Hajime Yamamoto ignorował ostrzeżenia komisji audytorskiej z końca 2004 r. i początku 2005 r., dotyczące metod księgowania. Yamamoto miał być "czynnie uwikłany" w zawyżanie zysku Nikko w 2004 r. Parę dni temu spółka wytoczyła proces trzem byłym członkom kierownictwa, od których domaga się odszkodowania 3,1 mld jenów za straty spowodowane skandalem.

Reklama
Reklama

Większa kontrola

Nikko musiał skorygować raport za rok finansowy zakończony w marcu 2006 r., zmniejszając w nim zysk netto do 88 mld jenów, z poprzednio podanych 96,4 mld jenów. Spółka została też zobowiązana do zwiększenia o jedną trzecią, do 150 osób, zatrudnienia w wewnętrznej komisji audytorskiej.

Nikko Cordial i Citigroup prowadzą razem bank inwestycyjny, w którym amerykańska spółka ma 49 proc. udziałów. Podczas ostatniego wzrostu kursu zagraniczni inwestorzy zwiększali swoje udziały w Nikko Cordial i teraz mają ich ponad 60 proc. Największym akcjonariuszem, z pakietem 7,2 proc., jest firma z Chicago Harris Associates. Kierujący w niej inwestycjami zagranicznymi David Herro uważa, że Citigroup robi dobry interes, bo w perspektywie długoterminowej każdy papier Nikko jest wart więcej niż 2 tys. jenów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama