O 23,8 proc. podrożały w ciągu dwóch ostatnich sesji akcje producenta mebli - firmy Swarzędz (wczoraj kurs się nie zmienił). Zwyżce notowań towarzyszyły duże obroty. Na wczorajszej sesji wyniosły 58,9 mln zł. Z rąk do rąk przeszło 23,3 mln akcji, tj. ok. 25 proc. kapitału zakładowego.

Co było powodem zwyżki? - Inwestorzy uwierzyli w Swarzędz. To co najgorsze firma ma już za sobą. Teraz budujemy infrastrukturę pod jej dynamiczny wzrost - mówi Włodzimierz Ehrenhalt, prezes Swarzędza. Nie wyklucza, że walory skupuje fundusz inwestycyjny. - Szykujemy dużą emisję akcji z prawem poboru. Przy dwóch poprzednich ofertach inwestorzy zarobili. Teraz też spodziewają się, że walory będą po atrakcyjnej cenie - komentuje prezes.

Spółka chce wyemitować z prawem poboru do 75 mln akcji. Liczy, że pozyska około 40 mln zł, co wskazuje, że cena wyniesie 0,54 zł. Swarzędz w ciągu tygodnia przedstawi inwestorom strategię działania. - Chcemy pokazać, jak widzimy firmę za rok, dwa. Inwestorzy, dając pieniądze na inwestycje, muszą to wiedzieć - mówi prezes. Czy zarys nowej strategii mógł przedostać się na rynek? - Na pewno nie - mówi prezes.

Remigiusz Sopel, analityk DM IDMSA (ma być oferującym), wskazuje, że do wzrostu kursu Swarzędza mogły się przyczynić wieści, o zakupach akcji przez kierownictwo firmy. - Mogło to zostać odebrane jako potwierdzenie poprawy sytuacji finansowej spółki - mówi.

Na początku marca 72 tys. akcji Swarzędza kupił członek rady nadzorczej. Prezes dokupił 50 tys. walorów pod koniec lutego i teraz kontroluje ok. 80 tys. akcji. Kapitał zakładowy Swarzędza dzieli się na prawie 100 mln papierów. Ponad 5 proc. głosów mają razem TFI BZ WBK AIB i Asset Management BZ WBK AIB. Nie handlowali ostatnio akcjami.